Józef Ignacy Kraszewski napisał całe mrowie - dziesiątki, jeśli nie setkę - takich powieści. Wiadomo, że jedne bardziej, drugie zaś mniej musiały się autorowi udać, co przy tak wielkim natężeniu niczym dziwnym i niespotykanym być nie może. Ale jeśli każdy z prozatorskich utworów Kraszewskiego (nie zważając tylko na bohaterów i ich przygody) okraszony jest takim językiem?! To - jak to się pisze i mówi - "Daj Boże zdrowie!". Polszczyzna sprzed niemal dwustu lat na wyciągnięcie ręki dostępną jest! Twórczości Kraszewskiego prędzej, czy później warto skosztować. Jeśli komuś to pisanie zasmakuje, to delicyj autorowych cała sterta czeka. Pierwsze to moje spotkanie z J.I.K. i jeśli przypadkiem gdziekolwiek jakiś tytuł mi w oczy zaświeci, wezmę do czytania. Powieści Kraszewskiego nie są długie - poza tym - nawet jeśli fabuła mnie nie przekona - to język z pewnością wynagrodzi spędzony na śledzeniu losów tam spisanych czas.
...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
środa, 6 sierpnia 2025
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
KATARZYNA TUBYLEWICZ - NIE CZEKAM NA SZKLANKĘ WODY [wrażenia]
Mama Małgosia kupiła, córka Zuza pomachała książką przed kamerą i takim oto sposobem dzięki Zaksiążkowanym (i w sumie Literackim ) zdecydow...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...
