piątek, 23 stycznia 2026

MARCIN MISZTALSKI & PRIMO MEN - NAPAD NA BANK. PRAWDZIWA HISTORIA GANGU ALBANII [wrażenia]

Książka wpadła do mnie zupełnie niespodziewanie w trakcie przedświątecznej wizyty w owadzim dyskoncie. Od czasów popandemicznych nie wyciągnąłem z takiego kartonowego kosza wielu interesujących mnie tytułów. Bo książki to może i były, ale ceny wcale nie koszowe, a w tym przypadku na tył naklejona dycha. Sprawdziłem rok wydania - 2024 - i jeszcze przed włożeniem do koszyka zacząłem się zastanawiać, co poszło nie tak w przypadku tej książki i tematu w niej podjętego. Nieczęsto (a w praktyce wcale) zdarza się, że wydawca po roku od wydania puszcza książkę na przecenę -70%. A tu jeszcze rzecz od wydawnictwa SQN - lidera na dzisiejszym rynku polskich książek w temacie sportowym i muzycznym - lidera, jeśli nie sprzedażowego, to na pewno w sektorze wachlarza tematycznego swoich publikacji. Coś się tu musiało niedobrego wydarzyć, skoro 12 miesięcy po wydaniu egzemplarz takiej książki ląduje w Biedronce w takiej cenie.

poniedziałek, 12 stycznia 2026

JAREK SZUBRYCHT - VADER. WOJNA TOTALNA (wydanie na 40-lecie) [wrażenia]

Nareszcie ukończyłem tę kobyłę. Były to miłe ostatnie tygodnie roku spędzone na czytaniu. W tym przypadku nie zadowoliłem się jednak samym pochłanianiem kolejnych stron. Zabranie się za wznowienie Wojny totalnej było dla mnie znakomitym pretekstem, by równocześnie gruntownie odświeżyć sobie dyskografię potęgi polskiego death metalu. Z pomocą w tym zadaniu pośpieszyła również redakcja Noise Magazine - Bartek Cieślak, Piotr Weltrowski i (gościnnie) autor książki, Jarek Szubrycht - którzy uwarzyli słuchaczom bardzo ciekawy, dogłębny i (co najważniejsze) merytoryczny materiał dot. opasłej dyskografii grupy Vader. Przekonałem się co do jednej sprawy - Jaro.Slav zdecydowanie ciekawiej gawędzi niż pisze. A że gawędził w temacie, w którym siedzi ze dwadzieścia lat, tym przyjemniejsze są te jego opowiastki. Bo o książkach (a przynajmniej jednej) Szubrychta mam wyrobione zdanie i nie sądzę, żeby się ono jakoś diametralnie zmieniło.

środa, 31 grudnia 2025

TADEUSZ NOWAK - "A JAK KRÓLEM, A JAK KATEM BĘDZIESZ" [wrażenia]

"Do Jędrusiów poszedłem, do naszych Batalionów Chłopskich. Niektórzy to nas  z AK mylili, bo to prawie wszystko jedna armia leśna była. Moja Maryśka to nie mogła się nadziwić, dlaczego ja się tak do tej walki rwę. Za rozwalenie posterunku żandarmskiego to mnie do Krzyża Walecznych przedstawili. A ja się biłem, jakby za ojca się biłem, który też ten Krzyż Walecznych dostał".
 
Bartosz Sowiński 
[fragment spektaklu Teatru Telewizji pt. "Winny" w reż Wojtka Smarzowskiego]

Kiedy poeta zabiera się za pisanie prozy, czytelnik dostaje koniec końców baśń. Nie tyle w fabule, co w opisach. Opisach tak plastycznych, tak obrazowych, jak marzenie senne. Konrad Oprzędek, pisząc Łaskotów, będąc jednocześnie absolwentem polonistyki, musiał się przeciąć na swej studenckiej drodze z powieściami Nowaka. 

niedziela, 16 listopada 2025

TOMASZ PATORA - ŁOWCY SKÓR [wrażenia]

Reportaż (u)znanego dziennikarza związanego z telewizją n i programem Uwaga jest książką, którą w bieżącym roku czytałem najdłużej. I to wcale nie dlatego, że się opowieść jakoś dłużyła - wręcz przeciwnie. Po pierwsze nie chciałem (jak w przypadku Lodu Jacka Dukaja), by strony tekstu przelatywały zbyt szybko, chciałem pobyć trochę dłużej w tym świecie; po drugie dawkowałem sobie tę historię, niby przez strzykawkę - tak, jak pacjentowi podaje się lek - powoli, bez zbędnego pośpiechu , ponieważ podanie zbyt dużej dawki lub prawidłowej ale za szybko - zabija. Trafiłem na swego rodzaju krzyżowy ogień tematyczny: lekturę reportażu przeplatałem co jakiś czas (wracając do niego regularnie) serialem dokumentalnym Łowcy skór (HBO Max). Obraz łódzkiego pogotowia z centrali przy ul. Sienkiewicza po-ra-ża. Opisana historia przypomina coś na kształt eksperymentu dra Zimbardo, tyle, że w Łodzi nie było eksperymentu, a realne warunki normalnego, codziennego funkcjonowania placówki ratującej życie.
 

czwartek, 23 października 2025

VILLON / BOY / MALEŃCZUK - "piórem wojują, bo słowo zostaje" #2

 
Swego czasu wziąłem na tapet tychże trzech jegomościów. Wówczas pisałem o śladach Villona i Żeleńskiego w twórczości Pana Maleńczuka. Teraz wreszcie jestem po lekturze całości Wielkiego Testamentu. I po prawdzie nie wiem, komu mam przyklasnąć: Franciszkowi Wilonowi, czy Tadeuszowi Żeleńskiemu; bo znów wpadłem w ów dylemat: kogo tak naprawdę czytamy sięgając po książki pisarzy zagranicznych: autora, czy jednak tłumacza? Jestem zdania, że gdyby nie Boy, Testament nie byłoby aż tak rubaszny, jak we francuskim oryginale jest. Każdy tekst można przecież ugładzić, coby nie kłuł oczu kurwami i innym jebaniem... Choć i wrocławskie Wydawnictwo Siedmiogród, którego wydanie Testamentu mam w swojej biblioteczce, mocno kropkowało wszystkie kurwy, ruchania, rzyganie, etc.

poniedziałek, 6 października 2025

DAWID OGRODNIK, DAMIAN JANKOWSKI - KONIEC GRY [wrażenia]

Na ten tytuł trafiłem niedawno kompletnym przypadkiem w lokalnej bibliotece. Nie stała na półce "w swoim" dziale "film", ale przeniesiono ją na regał z napisem "polecamy". Akurat szukałem do wypożyczenia wywiadu-rzeki z Natalią Niemen i tylko przekartkowałem Koniec gry. W końcu Ogrodnik; mój rocznik, znakomity aktor z fenomenalną rolą, która już do końca życia będzie mi towarzyszyć, bo cyklicznie - raz do roku - lubię sobie w okresie Świąt Bożego Narodzenia odpalić Ostatnią rodzinę. (Wszystkie trzy) Kreacje aktorskie w tym filmie są absolutnie ge-nial-ne. I w dupie mam, co tam będzie gadał i pisał na ten temat Weiss, który latał za Ogrodnikiem, żeby ten dał mu do książki tonę materiałów, które Dawid zebrał, przygotowując się do roli młodego Beksy. Drugim bardzo ważnym dla mnie filmem jest Cicha noc - czyli Smarzowski bez Smarzowskiego; Jakubik, Ogrodnik... maksymalnie klimatyczna smarzowszczyzna zrobiona okiem Piotra Domalewskiego. 

poniedziałek, 15 września 2025

MARIA DĄBROWSKA - NA WSI WESELE [wrażenia]

Jakieś pół roku temu "wypożyczyłem" tę książkę z parkowej budki. Zanim ją wziąłem, od strzała, zupełnie na ślepo, otworzyłem. Moim oczom ukazała się 162 strona tegoż zbioru (trzech) opowiadań, a na niej akapit zaczynający się dwoma takimi oto zdaniami: Sierpień czterdziestego czwartego roku. Powstanie! Od razu pomyślałem, że idealnie się nada na blogowy wpis przy okazji kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego za kilka miesięcy. Nie chciałem tym razem któryś raz wrzucać wiersza Pana Maleńczuka, który Autor popełnił onegdaj, prezentując go na swoim Facebooku z datą 1.08.2015 (szczęśliwie ocalony przeze mnie tuż przed którymś kolejnym banem konta Artysty). Nie chciałem też ograniczać się wyłącznie do 1 sierpnia. Powstanie trwało wszak aż 63 dni. Chciałem zamieścić coś właśnie około września, może początku października. Już wiedziałem, co. Jednak po przeczytaniu zbioru Na wsi wesele, niewiele na notkę o Powstaniu się z tego nadaje, bo całość tematu PW to raptem kilka zdań na jednej, 162 stronie, tej książki:

MARCIN MISZTALSKI & PRIMO MEN - NAPAD NA BANK. PRAWDZIWA HISTORIA GANGU ALBANII [wrażenia]

Książka wpadła do mnie zupełnie niespodziewanie w trakcie przedświątecznej wizyty w owadzim dyskoncie. Od czasów popandemicznych nie wyciągn...