czwartek, 14 maja 2026

SEBASTIAN KELLER - NIEBO. PIĘĆ LAT W SEKCIE [wrażenia]

Nie była to ciągle wyskakująca i co rusz pojawiająca się gdzieś reklama; nie był to nachalny "wewnętrzny" głos nakazujący mi kupienie tej książki. Wydaje mi się, że nie zostałem też "opętany" na chwilę przez "diabelskiego" ducha z ruin zboru Niebo, jednak jakaś siła zawładnęła na moment moimi "potrzebami", by w końcu doprowadzić do tego, że kupiłem książkę Sebastiana Kellera. Bo zaczęło się niby niewinnie od pogawędki Karola Paciorka z Tomaszem Kotem. Obaj panowie tymże podcastem zareklamowali serial HBO pt. Niebo. Rok w piekle. I niby sobie podywagowali jak dziennikarz z wybitnym aktorem, jednakowoż w jakiś podskórny sposób czułem że Tomasz Kot nie bardzo chciał wyjść z roli serialowego Piotra. Coś na zasadzie: "Ta rozmowa to tylko forma promocji serialu, ale pokaże Wam - widzowie i Tobie, drogi Karolu - coś więcej". Wiadomo (a może właśnie nie do końca?!), że Tomasz Kot pojawił się w Imponderabiliach jako on sam - Tomasz Kot z Legnicy. 
 
 
Mimo wszystko aktorski (być może całkowicie podświadomy) sznyt u pana Tomasza oddziaływa na otoczenie i słuchaczy przez cały czas. Oto aura wybitnego aktora w pełnej okazałości. Z oglądaniem samego serialu umęczyłem się niemiłosiernie: od lat przyzwyczajony do bingowania całych sezonów, w tym przypadku dostałem trochę na odlew po głowie. Otóż w HBO stwierdzili, że będą prezentować jeden odcinek tygodniowo. W momencie publikacji rozmowy z Tomkiem Kotem, widzowie dostali ledwie dwa albo trzy odcinki. Bodaj jeden jeszcze w poprzednim, 2025 roku. I czekaj teraz na zmiłowanie, gdy łakniesz kolejnych odcinków jak kania dżdżu, jak wyczekujesz na kolejne części podobny do grzyba w lesie wyczekującego deszczu... 

Klimat serialu, próba przedstawienia początku lat 90., wykorzystana przez reżysera Bartosza Blaschke, muzyka zespołu Anawa z Andrzejem Zauchą na wokalu. Wszystko tu na mnie zadziałało z niespotykaną mocą: taka niby sielskość, połączona z obrzędowością, z próbą poszukania sensu... chciałem dopisać - wykolejonych trochę ludzi - ale to przekłamanie, spore przekłamanie. Ewidentne niedoszacowanie. Bo poszukiwanie sensu istnienia jest jak alkoholizm, jak kryzys bezdomności - może dotknąć każdego, bez względu na stan konta, środowisko życia, poziom (pułap) znajomych. Bo ile tak naprawdę dzieli człowieka od bezdomności? Dwie niezapłacone raty kredytu hipotecznego. Dorwałem wreszcie także książkę. Zdobyłem ją w taki sposób, by jeszcze mocniej zapamiętać ten moment zauroczenia tematyką serialu od HBO. Otóż Niebo. Pięć lat w sekcie wymieniłem za pierwsze wydanie biografii Metalliki - wznowione w 2014 roku dzieło autorstwa Joela McIvera. Była to pamiątka z Warszawy z mojego piątego koncertu bogów thrash metalu na polskiej ziemi. 
 
 
barter dokonany: "miękka" Metallica wymieniona na wspomnienia Kellera i odkupiona w wydaniu z 2022 roku. Tym razem w oprawie twardej.
 

 
Książka Sebastiana Kellera pierwotnie została wydana w 2011 roku przez Maternus Media z Tychów. Wydano ją w formacie identycznym, jak wznowienie Wydawnictwa Otwartego. Miała 134 strony. W nowym wydaniu pojawił się dwudziestostronicowy wstęp autorstwa dr Agnieszki Bukowskiej. Nowe wydanie wzbogacono również o poetyckie teksty autora. Zabrakło natomiast pierwotnego wstępu ludzi, którzy pomogli Sebastianowi zawalczyć o odrobinę "normalności": Joanny i Marka, prowadzących Punkt Informacyjny o sektach i nowych ruchach religijnych w Białystoku. Mimo tak niewielkich zmian, wznowienie z 2025 roku jest ponad dwukrotnie grubsze: ze 134 stron, zrobiło się ich 284... Nowe wydanie jest niemożebnie, absurdalnie wręcz "napompowane" kuriozalną wielością niezadrukowanych kompletnie niczym, pustych stron. Szersza interlinia nawet spoko - daje odczuwalną przejrzystość, ale wielkość marginesów na stronach jest aż do przesady komicznie wręcz wielka.

 
 
 
 
 
 
WYDAWCA: Maternus Media
MIASTO: Tychy
ROK WYDANIA: 2011
ILOŚĆ STRON: 134 
OPRAWA: miękka
FORMAT: 148 x 208 mm
ISBN: 83 - 89701 - 22 - 0






Wstęp z roku 2011:
     Sebastian zdecydował się opowiedzieć swoją historię. Opisał czas, który spędził w sekcie Niebo. Uczynił to, aby nie tylko dokonać rozrachunku z własną przeszłością, ale i przeprosić wszystkich, których skrzywdził, oraz - a może przede wszystkim - przestrzec, zwłaszcza młodych przed ślepym zaufaniem ludziom, którzy wiele obiecując, mamią fałszywym obrazem prawdy.
        Dziękując Sebastianowi  za świadectwo życia, warto podkreślić, że jego relacja zarysowuje klasyczny mechanizm manipulowania członkami grup kulturowych. Zarówno werbowanie do sekty, jak i pierwszy okres pobytu w niej to czas fascynacji i zachwytu. Dopiero później okazuje się, że prawda jest zupełnie inna. Człowiek został już jednak złapany w pułapkę. Wyjście z niej utrudnia wpojone przekonanie, że poza grupą nie ma życia. Dlatego wielu w niej pozostaje. 
        Sebastianowi się udało. Pomogła mu miłość do żony i dziecka oraz ogromna determinacja. Nie wszyscy jednak mają tyle szczęścia.
 

Joanna Jarzębińska-Szczebiot
Marek Szczebiot
Punkt Informacyjny O Sektach I Nowych Ruchach Religijnych
Białystok, 2011



 
---
 
Sebastian Keller na kartach swojej książki naigrywa się i z czytelników i ze znajomych, o których nie chce w książce z nazwiska wspominać "bo mogą sobie tego nie życzyć", podając jednocześnie taką ilość szczegółów o Jacku Bończyku, że to aż niepodobna, by nie domyślić się o kogo też może chodzić... To samo Keller zrobił z Szymonem z Gdańska - autor tak właśnie "zakamuflował" imię i nazwisko Zbigniewa Sajnoga - najbardziej znanego do tej pory "niebianina" - używając jednocześnie imienia nadanego mu przez Bogdana Kacmajora - Ambasador. Wiedza o "niebiańskim" imieniu tego znanego poety jest powszechna, wikipedyczna wręcz. Sebastian w taki sposób opisał jego gdańskie mieszkanie, że niemal miałem autentycznie przed oczami te dwa pokoje na Alei Leningradzkiej obok Starego Miasta. W drugiej połowie lat 80. mieszkanie to było miejscem spotkań, oazą gdańskiej śmietanki alternatywnej zwanej Totart - Zbigniew Sajnóg był ich "duchowym opiekunem". Sebastian Keller bez ogródek umiejscawia owego Szymona z Gdańska: poeta, dziennikarz, osobowość Gdańskiej Sceny Alternatywnej. Jego znajomymi byli: Tymon Tymański, Maciej Chmiel, Konjo, Paulus - cała śmietanka artystyczna z Wybrzeża.

Śmietanka artystyczna z Wybrzeża
od lewej: Paweł "Konjo" Konnak, Maciej Chmiel i Zbigniew Sajnóg - poeta - do dziś najbardziej kojarzony z wierszem "Flupy".


---
 



Wspomnienia Kellera wbiły się w moje życie na tyle mocno, że czeka mnie jeszcze niejeden powrót do lektury tej książki. 
.
.
.

OCENA: 7/10 (bardzo dobra)

TYTUŁ:   Niebo. Pięć lat w sekcie
AUTOR: Sebastian Keller
WYDAWNICTWO:   Otwarte
MIASTO: Kraków
ILOŚĆ STRON:   286
 ROK:   2025
CENA: 35 zł.
 
egzemplarz kupiony w Empiku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SEBASTIAN KELLER - NIEBO. PIĘĆ LAT W SEKCIE [wrażenia]

Nie była to ciągle wyskakująca i co rusz pojawiająca się gdzieś reklama; nie był to nachalny "wewnętrzny" głos nakazujący mi kupie...