Bracia zagrali kiedyś w takim jednym filmie, co to zapisał się w świadomości społecznej równie mocno jak sidcom z Ferdynandem. Jeden i drugi stworzyli drugoplanowe role równie mocne, jak Cezary Pazura słynnego Nikosia. Jan Kiliński - skromny przedsiębiorca z Łodzi oraz Grzegorz Graczyk - prezes Głównego Urzędu Ceł, który w czasach, gdy był ministrem komunikacji, "zreformował rozkład jazdy tak, że się pociągi powypierdalały". Mistrzowsko poprowadzona jest akcja w tym filmie: niby śmieszkowato, ale bez ciągot do podrzędnej głupkowatej komedii. Obyczajówa, być może lekko przerysowana, przez to zabawna, ale nie śmieszna.
Książka Jak brat z bratem jest zapisem wywiadu - rzeki. Od dzieciństwa w Alwerni, przez pracę w teatrze, na srebrnym ekranie i muzyce kończąc.