poniedziałek, 14 września 2026

* Koniec lata *

Wrzesień
najsmutniejszym miesiącem mojego życia
Niemalże jesień.
Żółcieją niechybnie liście drzewnego poszycia.
Jedne spadną zgodnie z listopadowym planem -
Kolorowe
Drugie uschną. Pomarszczone, zbyt szybko ranem
spadną na nieprzygotowaną glebę.
Gorączkowe...
Białe włosy. Ciało zbyt chude. 
Walka o każdy oddech niespokojny.
Trwoga
bo nie ma szans na wygranie tej wojny
zaczętej tak nagle. Czy spodziewanej?
Być może. Czy odsuwanej?
A jakże!
 
Krzywda będzie krzyczeć spod ziemi: "Za wcześnie!" 
- z czeluści krzyk ten miotany.
I krzyk w nocy:
Krzyk święty, przeklęty -
"Tato! Tato kochany..."
Tato, tato kochany

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/buldog/nedza
 
(14.09.2026)


I krzyk w nocy, krzyk święty, przeklęty:
Tato, tato kochany!?

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/buldog/nedza
I krzyk w nocy, krzyk święty, przeklęty:
Tato, tato kochany!?

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/buldog/nedza



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

* Koniec lata *

Wrzesień najsmutniejszym miesiącem mojego życia Niemalże jesień. Żółcieją niechybnie liście drzewnego poszycia. Jedne spadną zgodnie z listo...