Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mark Eglinton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mark Eglinton. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2020

BRIAN SLAGEL - DLA DOBRA METALU. HISTORIA METAL BLADE RECORDS [OPINIA]

Od plus minus dwóch dekad jara mnie każdy aspekt związany z działalnością zespołu Metallica. Naprawdę każdy. Jeśli dokopujesz się do drzewa genealogicznego założycieli ukochanej kapeli, którego informacje rozciągnięte są na przestrzeni trzech wieków, to naprawdę nie musisz być pierdolnięty. Jest to raczej pozytywna zajawka w temacie, niż niedojebanie mózgowe (tu się wulgaryzmy kończą). I wiem, co piszę – moją zajawką jest świat Metalliki. Inni jarają się historią II Światowej, jeszcze inni przemianami ustrojowymi na terenach Polski ostatnich dwóch wieków, etc. Tych innych (z reguły doktorów i profesorów) nazywa się historykami. A ja jestem takim quasi-historykiem od Metalliki. 
Z wielką radością przyjąłem ubiegłoroczną informację wydawnictwa IN ROCK o tym, że na wiosnę 2020 szykowana jest na polski rynek książkowy publikacja nr 32 dotycząca Metalliki.


wtorek, 24 kwietnia 2018

CZŁOWIEK Z METALU. SZCZEGÓŁOWA BIOGRAFIA JAMESA HETFIELDA [PIERWSZE POLSKIE WYDANIE]

Postanowiłem zebrać i uporządkować w jednym miejscu wszystkie błędy redakcyjno - merytoryczne owego tytułu. W tym miejscu zaznaczam, że głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest autor książki - Mark Eglinton. Natomiast bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że każda robota redakcyjno - edytorska jest zajęciem szalenie pracochłonnym i każda próba przyśpieszenia roboty może skutkować przeoczeniami. Jasnym jest dla mnie także fakt, że nie każdy człowiek, pracujący przy korekcie i redakcji tekstu musi być wielkim fanem danego tematu. Jak pokazuje książka Eglintona, nawet sam autor popełnił masę błędów merytorycznych, które (pomimo tego, że książka została w ciągu ośmiu lat wznowiona dwukrotnie) nie zostały  przez niego poprawione.



KAZIMIERZ BRANDYS - CO NIE JEST PRAWDĄ. NOTATKI Z LEKTUR I ŻYCIA [wrażenia]

Brat Mariana umarł w marcu 2000 roku. De mortuis nihil ... Stop(!), bo zamieniam się w autora-szpanera (tzn. tego młodszego Brandysa), który...