Od plus minus dwóch dekad jara
mnie każdy aspekt związany z działalnością zespołu Metallica. Naprawdę każdy.
Jeśli dokopujesz się do drzewa genealogicznego założycieli ukochanej kapeli,
którego informacje rozciągnięte są na przestrzeni trzech wieków, to naprawdę
nie musisz być pierdolnięty. Jest to raczej pozytywna zajawka w temacie, niż
niedojebanie mózgowe (tu się wulgaryzmy kończą). I wiem, co piszę – moją
zajawką jest świat Metalliki. Inni jarają się historią II Światowej, jeszcze
inni przemianami ustrojowymi na terenach Polski ostatnich dwóch wieków, etc.
Tych innych (z reguły doktorów i profesorów) nazywa się historykami. A ja
jestem takim quasi-historykiem od Metalliki.
Z wielką radością przyjąłem ubiegłoroczną informację wydawnictwa IN ROCK o tym, że na wiosnę 2020 szykowana jest na polski rynek książkowy publikacja nr 32 dotycząca Metalliki.
Z wielką radością przyjąłem ubiegłoroczną informację wydawnictwa IN ROCK o tym, że na wiosnę 2020 szykowana jest na polski rynek książkowy publikacja nr 32 dotycząca Metalliki.

