Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Siedmiogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Siedmiogród. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2025

VILLON / BOY / MALEŃCZUK - "piórem wojują, bo słowo zostaje" #2

 
Swego czasu wziąłem na tapet tychże trzech jegomościów. Wówczas pisałem o śladach Villona i Żeleńskiego w twórczości Pana Maleńczuka. Teraz wreszcie jestem po lekturze całości Wielkiego Testamentu. I po prawdzie nie wiem, komu mam przyklasnąć: Franciszkowi Wilonowi, czy Tadeuszowi Żeleńskiemu; bo znów wpadłem w ów dylemat: kogo tak naprawdę czytamy sięgając po książki pisarzy zagranicznych: autora, czy jednak tłumacza? Jestem zdania, że gdyby nie Boy, Testament nie byłoby aż tak rubaszny, jak we francuskim oryginale jest. Każdy tekst można przecież ugładzić, coby nie kłuł oczu kurwami i innym jebaniem... Choć i wrocławskie Wydawnictwo Siedmiogród, którego wydanie Testamentu mam w swojej biblioteczce, mocno kropkowało wszystkie kurwy, ruchania, rzyganie, etc.

sobota, 18 września 2021

VILLON / BOY / MALEŃCZUK - "piórem wojują, bo słowo zostaje"

Dziś trochę o tym jak w tytule stoi: o śladach Villona i Żeleńskiego w twórczości krakowskiego barda - M.M. Maleńczuka. A jeden i drugi w tychże aktach może nie od razu na wskroś widoczny, aczkolwiek dostrzegalnym jest. Postaram się (ledwie, co prawda) naszkicować dzieje obecności trzech dzieł literackich, które wciąż trwają w świadomości obecnego pokolenia Polaków (i mają szansę zaistnieć w umysłach przyszłych obywateli TEJ ziemi - dzięki ciągłej próbie ożywiania). A wszystko zaczyna się od gościa, paryżanina, jakieś 500 lat temu w schyłkowej epoce Średniowiecza. Francois Villon dymił, w burdach brał udział, w więzieniach lądował, wychodził, znów go łapali. Doigrał się chłop wyroku powieszenia. Niby to pewnym był nieuchronności kary, więc zapamiętale Wielki Testament tworzył, by słowem u króla łaskę wyprosić. Swego dopiął. Karę śmierci zamieniono mu na 10 lat banicji z Paryża. Nikt nie wie, co się z nim działo po opuszczeniu miasta. Identyfikacji dalszych losów brak.


KAZIMIERZ BRANDYS - CO NIE JEST PRAWDĄ. NOTATKI Z LEKTUR I ŻYCIA [wrażenia]

Brat Mariana umarł w marcu 2000 roku. De mortuis nihil ... Stop(!), bo zamieniam się w autora-szpanera (tzn. tego młodszego Brandysa), który...