W 1813 roku w Wielkiej Brytanii wychodzi drukiem dzieło Jane Austen - Duma i uprzedzenie. 183 lata później kolejna Brytyjka - Helen Fielding - serwuje czytelnikom Dziennik Bridget Jones, czyli Dumę i uprzedzenie XX wieku. Gdy piszę te słowa, Bridget Jones dobiega sześćdziesiątki (:o), czyli jest niemal tak samo stara, jak jej matka, Pamela, w roku 1996 (:o) (Tak, film z widoczną obok okładką nakręcono 5 lat po pisanej premierze). Ciekawe, czy Bridge przeżywa już kryzys wieku starczego...
Czytam tę książkę drugi raz. Jest to moja lektura na czasy ostrego gubienia wagi (aktualnie -32 kg) i czternasty miesiąc zmagań. O ile w temacie wagowym lektura sprawdza się w moim przypadku całkiem całkiem, to książka sama w sobie jest mocno przeciętna, nawet, jak na całkowicie lekkie i niezobowiązujące czytadło nurtu cosmopolitan. Postać Marka Darcy'ego (bohater i jego sposób bycia żywcem wyciągnięty z powieści Jane Austen i przeniesiony do końcówi XX wieku).
