Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Varga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Varga. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 stycznia 2023

Krzysztof Varga - 45 pomysłów na powieść

Nie za ciepły wtorek; niemal w typie wiosny, chociaż za oknami styczeń. Miesięcznica. Która z kolei? Nie wiem, nie zaprzątam sobie nią głowy od przynajmniej stu miesięcy; odliczam już tylko latami. Co za okropny czas na czytanie o Katyniu (tym pierwszym), podobnie nijaki, jak kolory za oknem. Spoglądam przez mniejsze na zupełnie bezbarwny krajobraz, który przytłacza jeszcze mocniej, kiedy patrzy się na to wszystko z szerokiej perspektywy dziesiątego piętra. Z memów dowiem się wieczorem, że Słońca Narodu nie było z wieńcem pod pomnikiem. Była za to opozycja i dźwig wynajęty przez policję, żeby zaglądać w prywatność kamienic na Placu Piłsudskiego. W stolicy chyba znów wirus, bo struże żurawia pozowali telefonom opatuleni w kominy. Nie uśmiechali się, to pewne. Czy uśmiechała się im sytuacja, w jakiej się wtedy znaleźli? Nie wiem, choć się domyślam, że nie odwzajemnili uśmiechu. Mimo nie bardzo zachęcającej aury, idę pod rękę z oficerem WP - trzeba go wreszcie odprowadzić na miejsce. 


piątek, 4 marca 2022

KRZYSZTOF VARGA - TROCINY [wrażenia]

Czytając przed wypożyczeniem zajawkę na tylnej okładce i losowo wybranych kilka zdań z pierwszych stron tej powieści, wydałem wyrok: oto będę miał do czynienia z książkową, deczko nowocześniejszą (bo powstałą dekadę później) literacką wersją Dnia Świra - polskiego filmu top 2 mojego życia; na pierwszym miejscu niezmiennie od 2005 trwa Wesele. O jakże pochopne to były sądy! Jakże nie doszacowałem pomysłowości Krzysztofa Vargi! Jakże mnie autor srogo wyrolował... Koniec końców słuchając ostatnich zdań audiobooka czytanego przez Arkadiusza Jakubika, mam wrażenie, że poczułem się jak główny bohater powieści Trociny - Piotr Augustyn - pracownik warszawskiej korporacji; wiecznie w pociągowych rozjazdach, załatwiający podpisy pod papierami do umów z kontrahentami - wydymany, dość bezceremonialnie wydymany, tak jak Piotr został wydymany przez inną pracownicę podobnej korporacji. Muszę to jasno napisać: gdyby nie fakt, że Arkadiusz Jakubik przeczytał audiobooka tejże powieści, to pewnie bym po nią w ogóle nie sięgnął...

JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]

O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...