Czytając tę książkę, cierpiałem... Nie ze względu
na postać Davida Mustaine’a, który, co by o nim nie pisać, zapamiętany zostanie
dość dobrze przez miłośników muzyki. Cierpiałem przez pana Michała Kapuściarza,
tłumacza tej książki. A może to bardziej przez brak osoby odpowiedzialnej za
korektę? Ktoś, kto ma za sobą chociażby 100 przeczytanych książek, bardzo
dobrze wie, że używając zaimka tą, odmieniamy słowo w narzędniku liczby
pojedynczej, a nie usilnie i irytująco wrednie w bierniku. „Dave
poszedł na tą terapię” – no nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy czytam coś
takiego w profesjonalnej publikacji. Żeby było zabawniej, ten sam Michał Kapuściarz ze
dwa, trzy razy poprawnie odmienił ten cholerny zaimek. Nie wiem... Może pisał,
jak mu się bardziej podobało. Po to właśnie na posterunku trwa korektor,
którego przy tej książce zabrakło.
...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Megadeth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Megadeth. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 sierpnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]
O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...
