czwartek, 6 kwietnia 2017

nierecenzja: TADEUSZ BOROWSKI w studni stalinizmu

Felieton Studnia stalinizmu jako preludium do omówienia (oj, zagalopowałem się: do opisania wrażeń po lekturze opowiadań) twórczości Tadeusza Borowskiego. Pierwsze, co chcę zrobić, to z góry przeprosić autora (felietonu oczywiście) za to, że poniżej umieszczam pełny tekst. Dlaczego to zrobiłem? Dlaczego nie podałem tylko zajawki wypowiedzi i nie poproszę czytelników, aby się ze Studnią stalinizmu zapoznali posiłkując oryginalnym źródłem?
Otóż Studnia stalinizmu – jak już wspomniałem – jest felietonem. Żywotność felietonu jaka jest, każdy widzi – od jednego numeru magazynu do następnego, i po pół roku o felietonie mało kto już pamięta. Taki to dziwkarski charakter tego rodzaju pisania... niemalże jak z prostytutką: wjeżdżasz z taką do lasu i tylko na chwilę zapamiętujesz twarz, bo przecież najbardziej interesują cię dolne partie ukraińskiej kurtyzany, a i przygoda z nią trwa jakieś 30 minut. Identycznie (przez chwilę) pamiętasz tekst felietonu i tak samo krótko masz do niego dostęp.

Przytoczony tekst Jerzego Pilcha dłużej dostępny był w zbiorze felietonów Pociąg do życia wiecznego

środa, 29 marca 2017

CHRIS INGHAM - METALLICA. HISTORIE NAJWIĘKSZYCH UTWORÓW [DRUGIE POLSKIE WYDANIE]




Oto kilka moich spostrzeżeń na temat książki „Metallica. Historie największych utworów”, która została wznowiona przez In Rock w maju 2012 roku.

Oczywistym wydaje się, że „Historie największych utworów” autorstwa Chrisa Inghama A.D. 2012 są w dużej mierze przedrukiem tłumaczenia z publikacji Wydawnictwa Kagra z roku 2004. Do końca przedrukowanego tekstu, czyli do albumu „Re-Load” wszystko jest w jak najlepszym porządku. Rzuca się jednak w oczy brak aktualizacji tekstu...





czwartek, 9 marca 2017

nierecenzja: RONALD RENG - ROBERT ENKE. ŻYCIE WYPUSZCZONE Z RĄK

Swego czasu wygrałem ową książkę w konkursie zorganizowanym przez portal Głos Kultury. Dotychczas nie przemogłem się i nie sięgnąłem po tę pozycję. Stoi na półce i czeka na dobry moment. Przeczytałem kilka ciekawych recenzji "Życia wypuszczonego z rąk" i już wiem, że nie mogę tej książki przeczytać zimą. Nie mogę, a nawet nie chcę jej czytać także wiosną, czy latem. W moim czytelniczym świecie równie ważna jak treść książki, jest także atmosfera w której czytam. Publikacja autorstwa Ronalda Regna jest w moim odczuciu idealna do czytania jesienią. Jesienią, gdy przyroda chyli się ku śmierci, gdy flora dzień za dniem powoli gaśnie, tak jak powoli gasła chęć walki w bramkarzu reprezentacji Niemiec. Dlatego postanowiłem, że połowa października 2017 roku będzie dobrym momentem, by z książką się zapoznać. W tym wpisie chcę zaprezentować moją odpowiedź na pytanie konkursowe z portalu Głos Kultury. Moja odpowiedź spodobała się na tyle, że zostałem jednym z pięciu laureatów owego konkursu. Pytanie konkursowe i odpowiedź na nie w dalszej części wpisu. Zapraszam.


piątek, 3 marca 2017

MICK WALL - LEMMY [RECENZJA]


Jakiś czas temu dla oficjalnego fanklubu zespołu Metallica w Polsce - Overkill.pl - napisałem kilka zdań na temat pośmiertnej biografii Iana "Lemmy" Kilmistera. Te kilkanaście linijek udało mi się zapisać, dzięki recenzenckiemu egzemplarzowi książki autorstwa Micka Walla. Dla polskich fanów Metalliki Mick Wall jest pisarzem ważnym. To on jest autorem najlepszej nieautoryzowanej biografii Metalliki, która pojawiła się na polskim rynku. Ale wracamy do biografii Lemmy'ego... Recenzja biografii podsumowującej życie i twórczość Lemmy’ego, którą na polski rynek wypuściło Wydawnictwo IN ROCK, po prostu na Overkill musiała się znaleźć. Trudno wyobrazić sobie Metallicę bez Motorhead. Lemmy na przestrzeni lat przecież wielokrotnie przecinał ścieżkę swojego życia z karierą Metalliki. Pamiętacie Larsa siedzącego w kanciapie z Motorhead, którzy tworzyli utwory na „Iron Fist”? O „Iron Fist” w „Lemmym” jest na szczęście kilka wspominek, ale nie z każdym albumem jest tak różowo... Ale po kolei...

poniedziałek, 27 lutego 2017

. . .

  pamięci mojej babki



Babciu, dziękuję
.........................................................................
dzięki Tobie poznałem na własnej skórze drugie oblicze Śmierci

1)
Śmierć nie do zaakceptowania:
rozstajesz się z kimś na chwilę,
mówisz „Do jutra!”
jutro czytasz akt zgonu.
najgorsza Śmierć na świecie
Płacz, żal, wściekłość, wkurwienie na boga,
pokazywanie światu faka
taka jest ludzka reakcja.
I niech nikt nawet nie próbuje
tych emocji powstrzymywać.

One muszą być, muszą się ulotnić. Same.


sobota, 18 lutego 2017

JERZY PILCH - POCIĄG DO ŻYCIA WIECZNEGO [RECENZJA]

Felieton jest specyficzną formą pisarską. Choćby nie wiem jak genialny, skazany jest na zapomnienie. Od jednego numeru magazynu, w którym jest publikowany, do następnego. Biorąc pod uwagę owe obostrzenia czasowe, można zadać pytanie: Ile w przestrzeni publicznej przetrwa felieton? Tydzień? Dwa tygodnie? Miesiąc? A co po miesiącu? Pojawia się kolejny felieton, a wcześniejszy idzie w zapomnienie. Zdarzają się (na szczęście) publicyści, pisarze, którzy są ważni w życiu kulturalnym, czy inteligenckim. I dla takich ważnych osób wydawnictwa przygotowują od czasu do czasu książkę w postaci zbioru owych felietonów. Wówczas fani, czy po prostu czytelnicy chcący zapoznać się z felietonową twórczością autora, sięgają po taką książkę i mają te ciekawe  formy pisarskie na wyciągnięcie ręki, w jednym miejscu.  

środa, 1 lutego 2017

Teraz czytam: JERZY PILCH "Pociąg do życia wiecznego"

"ALOJZY PIONTEK & RYSZARD KRYNICKI"

23 marca 1971 roku (w przeddzień rewanżu Górnika z Manchesterem) - przepisuję z gazety (...) "w kopalni Rokitnica w Zabrzu nastąpiło tąpnięcie i zawał. Ośmiu górników zostało rannych, a dziesięciu zginęło". Gdy wszyscy stracili nadzieję, że ktoś ocalał, kraj obiegła wiadomość, że na głębokości 780 wydarzył się cud. Alojzy Piontek, ostatni z zasypanych górników, przeżył. Wydobyto go 30 marca. 

KAZIMIERZ BRANDYS - CO NIE JEST PRAWDĄ. NOTATKI Z LEKTUR I ŻYCIA [wrażenia]

Brat Mariana umarł w marcu 2000 roku. De mortuis nihil ... Stop(!), bo zamieniam się w autora-szpanera (tzn. tego młodszego Brandysa), który...