Jest 11 kwietnia 2015 roku. Sobota; godz. 17.45. Stadion Miejski. Rozpoczyna się mecz derbowy pomiędzy miejscowym Chrobrym a spadkowiczem z Ekstraklasy - liderem I ligi, Zagłębiem Lubin. Trener Ireneusz Mamrot kontra Piotr Stokowiec. Były to czasy, kiedy zajmowałem miejsce w sektorze G, czyli wśród klasycznych "pikników" i dość często zamieniałem się w pana Edzia. O napastniku drużyny gości mogłem powiedzieć tyle, ile wspominał wówczas o Piątku komentator telewizji Orange Sport - śp. Andrzej Iwan: Iwan: Bardzo mocna ofensywa: począwszy od Arka Kwieka, dwa skrzydła, no, Arek Woźniak na pewno napastnik; Janoszka również grał jako napastnik i Łukasz Piątek chyba... Dominik Guziak: Krzysztof Piątek... Iwan: Krzysztof oczywiście, przepraszam. Łukasz oczywiście defensywny... Krzysztof Piątek chyba taki najmniej ofensywny z tej trójki... No, także nawet ekspert miał z Krzysztofem przejściowe chwilowe.
...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 lutego 2023
wtorek, 11 maja 2021
GIORGIO CHIELLINI & MAURIZIO CROSETTI - PIŁKARZ, KTÓRY NIE CHODZIŁ NA SKRÓTY. AUTOBIOGRAFIA [OPINIA]
Dawno temu, kiedy przeczytałem autobiografie Antonio Conte i Andrei Pirlo (najlepszą dla mnie, jeśli chodzi o zwierzenia piłkarzy Juventusu); kiedy wreszcie kończyłem tę, którą zaprezentował kibicom Starej Damy Gigi Buffon, to pomyślałem wówczas, że chciałbym poczytać o losach drugiej ówczesnej (i jak pokazał czas, nadal obecnej) legendy Juve - Kielona. Sześć lat później trzymam w rękach egzemplarz autobiografii doświadczonego obrońcy Juventusu, a wszystko dzięki oficjalnemu polskiemu fanklubowi kibiców Juve - JuvePoland.com; fanklubowi, którego stronę internetową odwiedzałem po raz pierwszy na szkolnych lekcjach informatyki, bo w 2000 roku to o komputerze, a tym bardziej dostępie do Internetu mogłem sobie jeszcze pomarzyć. Wziąłem udział w konkursie, z odpowiedziami byłem tak szybki, jak Chiellini w linii obrony Juventusu, no i mam. Wygrałem, paczka dotarła i jestem już po lekturze. Giorgio dyktował swoje przemyślenia trzydziestu pięciu lat życia w idealnym momencie... nie dla siebie, a dla fana Juve: ze sportowego punktu widzenia wszystko wydawało się w klubie iść jak po maśle - osiem scudetti z rzędu, wygrane dziewiąte i trrrach! ... prawie jak więzadła w kolanie Kielona.
poniedziałek, 4 listopada 2019
RONALD RENG - ROBERT ENKE. ŻYCIE WYPUSZCZONE Z RĄK [OPINIA]
Rozczarował mnie finał tej opowieści. Okazało się, że najbliższa rodzina w postaci żony Teresy nie była w stanie pomóc niemieckiemu bramkarzowi. Robert Enke odmówił pomocy od osoby, która poznała jego chorobę tak, jak nikt inny nie byłby w stanie tego zrobić. W żadnym momencie nie padły z ust Teresy słowa "weź się w garść" - słowa, które są podróżą w jedną stronę i zdecydowanie tylko pogorszą sytuację... prof. Janusz Heitzman: Gdy ktoś ma depresję, nie ma siły na nic, nie ma siły wstać z łóżka, nie ma siły wyjść, by załatwiać swoje sprawy. To jest właśnie ten problem. Co robi osoba niechorująca na depresję, gdy traci pracę, a potrzebuje podreperować zdrowie fizyczne? Zapisuje się do urzędu pracy lub ośrodka pomocy społecznej i z powrotem zyskuje ubezpieczenie zdrowotne i ewentualną rentę lub zasiłek. Co robi osoba chora na depresję? Nic. Taki ktoś potrzebuje pomocy w załatwianiu najprostszych urzędowych spraw. Teresa Enke dała się wciągnąć w grę.
niedziela, 1 lipca 2018
IGOR SYPNIEWSKI - zaSYPAny [RECENZJA]
Aktualnie w mojej domowej bibliotece stoją dwa tytuły od wydawnictwa Buchmann: Życie na zakręcie oraz opowieści (niezbyt ciekawej treści) autorstwa Grzegorza "Szamo" Szamotulskiego. O ile historyjki snute bez ładu i składu przez byłego bramkarza wicemistrzowskiej Legii Warszawa kompletnie mnie nie porwały (może oprócz całej historii spięć z "trenerem" Stefanem Majewskim), to treść i sposób jej przedstawienia we wspomnieniach Igora Sypniewskiego zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Jest jeszcze na rynku autobiografia Andrzeja Iwana wydana przez to samo wydawnictwo, ale postać Iwana kompletnie mnie nie interesuje. Nie to pokolenie po prostu. To nie Andrzejem Iwanem zachłysnąłem się w 1996 roku jako dziesięciolatek. Na początku był Del Piero, a w Polsce śledzony "na żywo" w telegazecie z kumplami z podwórka mecz o mistrzostwo Polski pomiędzy Widzewem a Legią. Do dziś mam przed oczami siadającego z niemocy na dupę Szamotulskiego przy golu na 2:2. A Sypniewski?
wtorek, 16 maja 2017
GIGI BUFFON & ROBERTO PERRONE - NUMER 1 [RECENZJA]
TRUSKAWKA NA TORCIE
Gdy piszę te słowa, jest godz. 15.00, 16 maja 2017 roku.
Dwadzieścia kilka godzin do meczu finałowego o Puchar Włoch z Lazio Rzym.
Gigi spróbuje jutro wykonać pierwszy z trzech ważnych
kroków sezonu 2016/17. Będzie powstrzymywał piłkarzy Lazio, by zdobyć trzeci
Puchar Włoch. 16 sezonów w Juventusie, sukcesy, zwątpienia, odbicie klubu od
dna i znów zwątpienia... Od sześciu sezonów wielkie sukcesy i tylko jedna zadra
– brak pucharu Ligi Mistrzów. Ileż to się już ciągnie... 16 lat i tylko dwa
finały Champions Leauge. Niestety mało... Oto nadchodzi najlepszy moment, by
nadrobić tę statystykę. Numero Uno stoi przed drzwiami z napisem „potrójna korona
po raz pierwszy w historii Juve”. Sam Gigi ma już na koncie własną potrójną
koronę: jest faszystą, nazistą i komunistą w jednym... oczywiście wg. włoskich
mediów.
czwartek, 9 marca 2017
nierecenzja: RONALD RENG - ROBERT ENKE. ŻYCIE WYPUSZCZONE Z RĄK
Swego czasu wygrałem ową książkę w konkursie zorganizowanym przez portal Głos Kultury. Dotychczas nie przemogłem się i nie sięgnąłem po tę pozycję. Stoi na półce i czeka na dobry moment. Przeczytałem kilka ciekawych recenzji "Życia wypuszczonego z rąk" i już wiem, że nie mogę tej książki przeczytać zimą. Nie mogę, a nawet nie chcę jej czytać także wiosną, czy latem. W moim czytelniczym świecie równie ważna jak treść książki, jest także atmosfera w której czytam. Publikacja autorstwa Ronalda Regna jest w moim odczuciu idealna do czytania jesienią. Jesienią, gdy przyroda chyli się ku śmierci, gdy flora dzień za dniem powoli gaśnie, tak jak powoli gasła chęć walki w bramkarzu reprezentacji Niemiec. Dlatego postanowiłem, że połowa października 2017 roku będzie dobrym momentem, by z książką się zapoznać. W tym wpisie chcę zaprezentować moją odpowiedź na pytanie konkursowe z portalu Głos Kultury. Moja odpowiedź spodobała się na tyle, że zostałem jednym z pięciu laureatów owego konkursu. Pytanie konkursowe i odpowiedź na nie w dalszej części wpisu. Zapraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
(nierecenzja): Opowieść o dwóch miastach: ślady twórczości Macieja Maleńczuka w Krakowie i Wrocławiu
Jakiś czas temu trafiła owa książka w moje ręce. Dwie okładki, bo otwierana z dwóch stron. Pięćdziesiąt parę stron części "czerwonej...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...




