Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Iwaszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Iwaszkiewicz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 czerwca 2025

SOREN KIERKEGAARD - BOJAŹN I DRŻENIE / CHOROBA NA ŚMIERĆ [wrażenia]

Jak połączyć wiedzę z wiarą? Otóż nie da się tego zrobić, co przez niemal 300 stron stara się udowodnić czytelnikowi duński filozof: wiara właśnie tam się zaczyna, gdzie myślenie się kończy (str. 55). 
 
Cztery lata po zapoznaniu się ze Szkicami o literaturze skandynawskiej autorstwa Jarosława Iwaszkiewicza, w której to publikacji po raz pierwszy trafiłem na pokaźny wpis dotyczący polskiego opracowania obu wymienionych utworów filozoficznych Kierkegaarda na potrzeby PWN, dorwałem w bibliotece owo wydanie z 1982 roku (poprzedzone rzecz jasna 40-stronicowym wstępem Iwaszkiewicza). I niby słusznie, że nie wszystkie książki wydane w PRL wyleciały z lokalnych bibliotek na śmietnik (i historii, i rodzimego czytelnictwa), jednakże trafiam na coraz więcej pięćdziesięcioletnich książek będących na stanie miejskiej biblioteki, które wypatroszone są z części kartek (w traktacie Bojaźń i drżenie zabrakło szesnastu stron tekstu).

niedziela, 24 października 2021

JAROSŁAW IWASZKIEWICZ - SZKICE O LITERATURZE SKANDYNAWSKIEJ [wrażenia]

Gdzieś tak w październiku 2020 roku zabrałem tę książkę z bibliotecznej wystawki. Została wycofana ze zbiorów lokalnej biblioteki i takim sposobem znalazła się u mnie. Wziąłem ją przez wzgląd na piśmienniczą zawartość owych 350 stron: chciałem coś niecoś opisówki literatury duńskiej lat 1930-1970, gdyż po cichu gdzieś tam liczyłem na to, że na kartach książki chociaż raz, czy dwa wspomniana zostanie rodzina Ulrichów - Torben lub Einer. O Danii (samej Kopenhadze jak i o literaturze tegoż wyspiarskiego państwa) jest naprawdę sporo. Niestety (dla mnie) Iwaszkiewicz gustował  raczej w muzyce klasycznej niż w jazzie i jakiejkolwiek wzmianki nt. losów rodziny Ulrichów próżno szukać. Bardzo ciekawie jest za to przedstawione codzienne kopenhaskie życie lat 50, 60 i 70 XX wieku. Mamy tu wstępy do dzieł Andersena, Banga, Kierkegaarda; zwięzłe omówienia z Roczników Literackich (aż z 18 lat!), gawędy i felietony z prasy codziennej (Życie Warszawy) - to wszystko zebrane w jednym tomie i nawet po dziesiątkach lat, jakie upłynęły od ich napisania, jako  literatura fachowa - może robić spore wrażenie na zainteresowanych taką tematyką czytelnikach.

czwartek, 7 maja 2020

JAROSŁAW IWASZKIEWICZ - PANNY Z WILKA [ZBIÓR OPOWIADAŃ] (OPINIA)

Jeśli jesteś, drogi czytelniku, choćby w jakimś minimalnym stopniu np. agnostykiem i wiesz, że po Drodze Mlecznej przemieszcza się jakaś moc, jakaś siła, coś co nawet naukowcy wpletli w teorię Wielkiego Wybuchu oraz okoliczności powstania Ziemi i nazwali to "boską cząstką" - jeśli jesteś taką osobowością, to doskonale wiesz, co się dzieje pod kopułą ludzkiego mózgu, gdy człowiek zaczyna czytać coś w idealnym momencie życia, że ów temat, który go teraz zajarał, trafił mu się jak manna z nieba... W wieku 34 lat sięgnąłem po Panny z Wilka i utonąłem w tej historii. Naprawdę na parę wieczorów byłem 37-letnim Wiktorem Rubenem... Co to jest za uczucie nie do opisania... Perspektywę przemijania i nieuchronności śmierci podjął w późniejszym czasie w swej twórczości choćby  Rafał Wojaczek - ale on zrobił to naprawdę "na grubo". Do tego stopnia na grubo, że i ja od jakichś 13 lat (i moich początków z muzyką Joy Division) zacząłem za każdym razem zaczynać życiorys od słów: Zacząłem umierać w styczniu 1986 roku...

JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]

O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...