Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Szubrycht. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Szubrycht. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2026

JAREK SZUBRYCHT - VADER. WOJNA TOTALNA (wydanie na 40-lecie) [wrażenia]

Nareszcie ukończyłem tę kobyłę. Były to miłe ostatnie tygodnie roku spędzone na czytaniu. W tym przypadku nie zadowoliłem się jednak samym pochłanianiem kolejnych stron. Zabranie się za wznowienie Wojny totalnej było dla mnie znakomitym pretekstem, by równocześnie gruntownie odświeżyć sobie dyskografię potęgi polskiego death metalu. Z pomocą w tym zadaniu pośpieszyła również redakcja Noise Magazine - Bartek Cieślak, Piotr Weltrowski i (gościnnie) autor książki, Jarek Szubrycht - którzy uwarzyli słuchaczom bardzo ciekawy, dogłębny i (co najważniejsze) merytoryczny materiał dot. opasłej dyskografii grupy Vader. Przekonałem się co do jednej sprawy - Jaro.Slav zdecydowanie ciekawiej gawędzi niż pisze. A że gawędził w temacie, w którym siedzi ze dwadzieścia lat, tym przyjemniejsze są te jego opowiastki. Bo o książkach (a przynajmniej jednej) Szubrychta mam wyrobione zdanie i nie sądzę, żeby się ono jakoś diametralnie zmieniło.

poniedziałek, 12 maja 2025

przegląd nieświeżej prasy: Odznaczony medalem "Chwała Sztuce" (Maleńczuk w PRZEKROJU)

Dawno temu, w maju roku pańskiego 2011 Maciej Maleńczuk oficjalnie zasłużył się kulturze, otrzymując z rąk ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (łac. chwała sztuce). (Ponoć "orzełek odpadł po tygodniu'). Artysta wyróżnił się, wydając płytę z własnymi interpretacjami i przekładami piosenek rosyjskiego barda, Włodzimierza Wysockiego, tym samym wkraczając na salony jako "zasłużony członek szacownego grona". Tygodnik Przekrój piórem Jarka Szubrychta przedstawił ówczesną sylwetkę Pana Maleńczuka, okraszając artykuł widocznym zdjęciem z ceremoniału przytroczenia medalu do poły marynary zadziornego Krakusa. Medal ten po czasie posłużył Artyście za tarczę w przedziwnej walce, w której to bronił własnego domu, w którym chamstwo upatrywało nowej powierzchni pod wynajem.
 
 

czwartek, 29 sierpnia 2024

(nierecenzja): Mój Vader

Biorąc pod uwagę fanowskie życie w mieście leżącym na peryferiach "wielkiego świata", mój żywot przypomina ociupinkę perypetie autora biografii Vadera -  pana Szubrychta, mimo, że Jaro.Slav jest już tak stary, że pamięta (i dorastał) w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Mój skromny rocznik '86 co prawda nie pamięta Peweksów, jednakowoż dostęp do muzyki miałem, wydaje mi się, dość podobny, jak młodociany mieszkaniec Dukli. Dukla - Podkarpacie, bliżej do granicy ze Słowacją niż jakiejś tam Warszawy; Głogów? Dolny Śląsk, Ziemie Odzyskane, peryferie nawet nie Wrocławia, a bardziej (i bliżej) Legnicy. Moje spotkanie z muzyką Vadera? Kiosk po drugiej stronie ulicy i majowy numer Metal Hammera z 2002 roku. Z Vaderem na okładce, ale nie dla Vadera kupiłem ten (i kolejny) numer owego miesięcznika. W majowym wydaniu czekała na mnie piąta część historii o Metallice (w czerwcu była VI - ostatnia, w której autor, Robert Nowak, zastanawiał się, kto właściwie może zostać nowym basistą Metalliki)... 
 

środa, 21 czerwca 2023

JAREK SZUBRYCHT & MARYLA RODOWICZ - WARIATKA TAŃCZY [wrażenia]

Od kiedy pamiętam, tytuł ten widywałem w koszu z tanimi książkami w Carrefourze. Ile razy bym tam nie był na spacerze, czy innych zakupach, ów "wywiad rzeka" Szubrychta z Rodowicz zawsze w nim leżał. Wariatkę wypuszczono na rynek w 2013 roku, a ja jakoś od przynajmniej 2015 - 2016 widywałem ją w tym koszu w cenie 15 zł. Głównym nazwiskiem było w tym przypadku dla mnie nazwisko przepytującego: Jarek Szubrych - to jego personalia wzbudziły moje zainteresowanie rozmową z divą prl-owskiej piosenki pop - znany w światku polskiej muzyki metalowego podziemia jako Jaro.Slav - głos z czeluści piekieł udzielający się jako wokalista rodzimej blackowej kapeli Lux Occulta, wówczas (w owych latach '15-'16) redaktor, dziennikarz muzyczny, a nawet w którymś momencie naczelny Gazety Magnetofonowej. Portfolio pana redaktora kazało sugerować, że gość jest jednym z tych nielicznych muzycznych opowiadaczy, co to się na muzyce znają - jak śpiewał/rapował wieszcz, bo wcześniej przecież sam muzykował. 

(nierecenzja): Opowieść o dwóch miastach: ślady twórczości Macieja Maleńczuka w Krakowie i Wrocławiu

  Jakiś czas temu trafiła owa książka w moje ręce. Dwie okładki, bo otwierana z dwóch stron. Pięćdziesiąt parę stron części "czerwonej...