Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kira Gałczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kira Gałczyńska. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 maja 2023

ANNA ARNO - KONSTANTY ILDEFONS GAŁCZYŃSKI. NIEBEZPIECZNY POETA [wrażenia]


Niebezpieczny poeta jest drugim tytułem książkowym (na który trafiłem), gdzie na tylnej okładce dla zachęcenia czytelnika wpisał się inny sławny Krakus, Maciej Maleńczuk. Wpis jego autorstwa jest jednak tak bardzo generyczny, że podłożyć tam tylko nazwisko jakiegokolwiek innego gościa, a brzmieć to będzie nie tyle uniwersalnie, co właśnie generycznie. Podobnym generyzmem są losowe mowy pogrzebowe "układane" dla przypadkowych zmarłych...: "Uważaj na niego, dziewczyny kolego. Bo Gałczyński jest piękny. W każdym sensie". Jeszcze krócej M.M. wpisał się do książeczki krążka CD Zaklinanie - czarowanie Pawluśkiewicza, ale zrobił to brawurowo, z ewidentnym puszczeniem oka i do Jana Kantego i do słuchaczy: Jeśli Kanty, to na pewno Pawluśkiewicz! :) Sława Gałczyńskiego? Ale sława!, a nie to, co spotkało Cypriana Norwida... O sławę za życia mi chodzi. W sumie po przeczytaniu tej książki odniosłem wrażenie, że takie sławy dot. autora Zaczarowanej dorożki są dwie:

 

środa, 2 stycznia 2019

KIRA GAŁCZYŃSKA - K.I. GAŁCZYŃSKI [RECENZJA]

Album ten stoi w mojej domowej bibliotece już od przeszło dwóch lat. To kolejny z tytułów, które ocaliłem przed biblioteczną utylizacją. Postać Gałczyńskiego zaintrygowała mnie na szerszą skalę jakiś czas temu za sprawą audycji programu Polskiego Radia pt. Ludzie niepodległości. 17 minut programu to dla mnie zdecydowanie za krótko, więc z chęci poznania szerszej perspektywy wyciągnąłem z półki ów album ze wstępem córki, Kiry Gałczyńskiej. Jakże ten Zielony Konstanty znakomicie trwa w polskiej przestrzeni sztuki 65 lat po śmierci. Ileż to tekstów Ildefonsa zna mimowolnie taki choćby korposzczur spieszący do mordoru. Ileż ja tych tekstów mimowolnie podłapałem i nawet nucę od czasu do czasu.


KAZIMIERZ BRANDYS - CO NIE JEST PRAWDĄ. NOTATKI Z LEKTUR I ŻYCIA [wrażenia]

Brat Mariana umarł w marcu 2000 roku. De mortuis nihil ... Stop(!), bo zamieniam się w autora-szpanera (tzn. tego młodszego Brandysa), który...