I
Czas u kresu dnia tkwi - póki co
Schyłek lekko wlewa się do głów
Wódka tak naturalnie snuje ten plan
Spacer pośród znajomych Twarzy
Nie ma Ich już tu
Bo wszystko jakby z dala i przez szybę
Luty się rozlewa nad chodnikiem
II
Żadne zło nie wstrząśnie mną - póki co
Jestem jeszcze z Tobą poza krzykiem
Zobacz, jak cudownie marniejemy
Zapętleni w treści bez znaczenia
III
...






