sobota, 18 maja 2024

(nierecenzja): NIKOLAJ GAY - Co to jest prawda?

Nikołaj Nikołajewicz Gay pojawił się na życiowym radarze  Lwa Tołstoja w 1861 roku w Rzymie, ale po powrocie do Rosji Tołstoj nie utrzymywał z nim kontaktu aż do 8 marca 1882 roku, kiedy to Gay odwiedził go w Moskwie. Od tego czasu połączyła ich głęboka przyjaźń trwająca do śmierci Gaya, w roku 1894. Tołstoj ogromnie cenił Gaya jako malarza, przyjaciela i człowieka o takich samych jak on poglądach. Gay korespondował z Tołstojem, często bywał u niego w Moskwie i w Jasnej Polanie. Gdy czytałem jeden, drugi, trzeci opis obrazu Co to jest prawda?, z listów, których fragmenty Tatiana Tołstoj zamieściła w swoich Wspomnieniach, od razu zrobiły na mnie ogromne wrażenie – wyobraźnia zaczęła pracować… do momentu, aż odpaliłem Internet i postanowiłem sprawdzić ów fenomen obrazu autorstwa Nikołaja Gaya.

 

poniedziałek, 6 maja 2024

Najpopularniejsza biografia Metalliki w czterech polskich wydaniach

Przez czterdzieści lat kariery Metallica nie wydała ani jednej oficjalnej biografii. Było rzecz jasna coś takiego, jak So What! Dobrzy, wściekli i brzydcy, który to zbiór artykułów z oficjalnego magazynu dla fanów zespołu został wydany po polsku w 2005 roku; były oficjalnie sygnowane książki dokładane do wielkich boxów z albumami Kill 'Em All, Ride the Lightning, Master of Puppets, ... And Justice for All, czy Czarny Album. Jest i Back to the Front wypuszczony z okazji 30-lecia krążka Master of Puppets; Są również dwa potężne albumy ze zdjęciami wykonanymi przez nadwornego fotografa Metalliki - Rossa Halfina - The Ultimate Metallica oraz The Black Album in Black and White - wszystkie te oficjalne pozycje dostępne są tylko w wydaniu oryginalnym. Mam na półce ponad trzydzieści książek o Metallice, które zostały wydane po polsku. Wśród nich są ledwie trzy biografie. Tą najpopularniejszą jest dzieło Joela McIvera - wydane w Polsce aż czterokrotnie, przez dwa wydawnictwa, w dwóch tłumaczeniach i pod dwoma tytułami. Niestety, od dekady kompletnie nie wznowione...

środa, 10 kwietnia 2024

(nierecenzja): BERTOLT BRECHT - "Opera za trzy grosze" po polsku

Operę za trzy grosze spotkał w Polsce po dekadach podobny los, jak to się ma z rodzimą wersją Skrzypka na dachu. Z historii mleczarza Tejwe mieszkającego w Anatewce polski widz/słuchacz kojarzy piąte przez dziesiąte dwie, maksymalnie trzy piosenki z polskim tekstem: Gdybym był bogaczem (powiedzmy właśnie w wykonaniu Bernarda Ładysza) i np. To świt, to zmrok duetu Kazimierz Kowalski - Violetta Villas. Rynku fonograficznego nie zalały ścieżki dźwiękowe musicali Opery..., ani Skrzypka... Znamy pojedyncze utwory, do oporu powtarzane jak nie na wszelkiej maści składankach dot. autora muzyki, to pełnych albumach z utworami... kompozytora muzyki. A Opera...? Dziś to melodie Kurta Weilla... z różnych utworów dramatycznych Bertolta Brechta. Zestawy takie prezentują te piosenki w opracowaniu przypominającym groch z kapustą - skupiają się wyłącznie na niemieckim kompozytorze (kompletnie pomijając okres powstania danej muzyki), o niemieckim dramatopisarzu kompletnie milcząc.


sobota, 23 marca 2024

ROMAN SZYDŁOWSKI - BERTOLT BRECHT [wrażenia]

Roman Szydłowski przez lata przecinał drogi swej zawodowej kariery dziennikarza i krytyka teatralnego z postacią Bertolta Brechta. Pisał o niemieckim dramaturgu na tyle często, że u schyłku życia był niejako brechtologiem - znawcą tematu życia i twórczości niemieckiego dramatopisarza i reżysera. Owa 140-stronicowa, broszurowa prezentacja przedstawiająca postać Brechta w pozytywnym świetle, związana jest oczywiście z faktem, że Brecht był tym "dobrym Niemcem" - po II wojnie światowej mieszkającym na wschodnich ziemiach podzielonego państwa. Nie musiał Brecht zapisywać się do niemieckiej partii komunistycznej - kacykom wystarczało popieranie polityki gospodarki centralnie planowanej; na resztę przymykali oko. Stopka książki wydanej w 1985 roku przez rodzimego giganta - wydawnictwo "Czytelnik" - informuje o pozytywnej kontroli cenzorskiej sygnaturą T-96/138. Autor owego vademecum wydania tej książki nie doczekał. Publikację oddano do składania 29 sierpnia 1983. Roman Szydłowski zmarł we wrześniu '83. Druk książki ukończono zaś dopiero w styczniu '85 - ot, takie to były uroki gospodarki planowanej z Warszawy.

piątek, 8 marca 2024

MATEUSZ ŻYŁA - PIEKŁO I METAL. HISTORIA ZESPOŁU KAT [wrażenia]

Z początkiem grudnia 2023 uporałem się z nieautoryzowaną biografią zespołu Kat autorstwa Mateusza Żyły. Pisanego materiału jest w tej pozycji zatrzęsienie, dlatego też postanowiłem dać sobie trochę czasu na ochłonięcie po lekturze, by w spokoju zebrać  wrażenia, jakie zostawiła we mnie owa biografia. Jest to historia nieoficjalna, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie miał kto dać jej swej autorskiej pieczęci... W momencie premiery Roman Kostrzewski już nie żył, a Piotr Luczyk dogorywa w swym zatwardziałym zacietrzewieniu i manii wielkości. Ale tak to z reguły się dzieje, gdy ego masz wyjebane w kosmos i nie zbaczasz z twardo obranej drogi nawet na centymetr, widząc ciągle w szukaniu jakiegokolwiek porozumienia permanentny zgniły kompromis. Pobawię się w proroka - otóż pewnego dnia nadejdzie moment, gdy Piotr Luczyk podzieli los Romana Kostrzewskiego - mianowicie umrze, a dzieła tego dokona nieubłagana biologia. I to nie jest wróżenie. Jestem prorokiem i podobnie jak Maciej Maleńczuk - przewiduję przyszłość.
 

sobota, 17 lutego 2024

STANISŁAWA CELIŃSKA w rozmowie z Karoliną Prewęcką - NIEJEDNO PRZESZŁAM [wrażenia]

Drugie wydanie rozmowy-rzeki ze Stanisławą Celińską treścią nie różni się absolutnie niczym od pierwotnej wersji wypuszczonej w 2012 roku. Wydawca - Prószyński i S-ka - wespół z autorką dokonali wyłącznie liftingu okładki. Na froncie widzimy główną bohaterkę opowieści z czasów Atramentowej - zdjęcie to kilka dobrych lat zapraszało na plakatach na koncerty Stanisławy Celińskiej - od Atramentowej jakoś po Jesienną. Jak to w ogóle możliwe, by po ośmiu latach nie dopisać dwóch potężnych rozdziałów o etapie kariery wokalnej pani Celińskiej? Nie jest to Artystka przecież typowa - nie jest emerytowaną aktorką, która zeszła ze scen teatru i kontempluje jesień życia na działce... No dobra, może jest; tyle, że pani Celińska nie zeszła z desek sceny - zmieniły się być może tylko proporcje, w których teatr w dużej mierze zamieniony został na domy kultury. Po dekadach aktorstwa warszawska Demarczyk znalazła wreszcie swojego Koniecznego i od 2015 roku regularnie Celińska pod czujnym okiem Macieja Muraszko serwuje miłośnikom muzycznej melancholii coraz to nowe wokalne odsłony.


czwartek, 1 lutego 2024

BIBLIOTEKA NARODOWA - EMILY DICKINSON. WYBÓR POEZJI (errata)

Nie jest i nigdy nie było moim zamiarem poprawianie prof. Agnieszki Salskiej. Za to jak najbardziej chciałem uzupełnić wstęp tegoż wyboru poezji, bo wg mnie Pan Maleńczuk został tutaj niesamowicie okrojony z i tak niezbyt szeroko rozpowszechnionej twórczości własnej z tekstami opisywanej autorki. Twórczość Macieja Maleńczuka urosła z rangi kultury do rangi sztuki w udokumentowany sposób dotychczas trzykrotnie. Jako poeta, MM został doceniony na polu poezji po trzykroć właśnie: Pierwszy raz Maleńczuka-poetę dostrzegli i docenili czytelnicy Biblioteki Śląskiej w Katowicach, przyznając mu w 2003 roku laur Śląskiego Wawrzynu Literackiego za najlepszą książkę roku, jaką został poemat pt. Chamstwo w państwie. W 2011 roku MM otrzymał z rąk ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (łac. chwała sztuce). Artysta wyróżnił się w dziedzinie twórczości artystycznej, wydając płytę CD z własnymi interpretacjami i przekładami piosenek rosyjskiego barda, Włodzimierza Wysockiego. Trzeci raz w dziedzinie poezji postanowiła wyróżnić Macieja prof. Agnieszka Salska, która przygotowując tom prestiżowej serii Biblioteka Narodowa z wyborem poezji Emily Dickinson, wykorzystała tłumaczenie wiersza pt. Demony. 

 

JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]

O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...