Cóż to jest za pozycja! Pan Wiesław Weiss sprawił
swoją publikacją, że jako absolutny maniak zespołu Metallica, od dobrych dwóch
lat prześladuje mnie mokry sen fanatyka Metalliki: Identycznie skrojona
pozycja, tylko z opisanym tak bardzo dokładnie pełnym katalogiem utworów
Metalliki. Są co prawda Historie największych utworów, wznowione w 2012 roku
przez In Rock, ale szczerze przyznam, że zakres prac poczyniony w O krowach,świniach, małpach, robakach oraz wszystkich utworach Pink Floyd i Rogera Watersa sprawia, że książka autorstwa Chrisa Inghama staje się ledwie
zarysem interpretacji autorskiej utworów, a nie pocztem utworów kapeli. Tak! O
krowach... to poczet utworów spod znaku Pink Floyd. Opisy, multum ciekawostek,
historia ewoluowania utworu... No jest tu wszystko! Odwołania, kontekst, powiązania
danych piosenek... Multum, multum i jeszcze raz multum! I szczegółowość
informacji w ogóle mnie nie przytłaczała w trakcie lektury. Informacje są przez
pana Wiesława dozowane w dziwny, niemęczący, ale trudny do opisania sposób.
Wiem, że jest to banał, ale po prostu trzeba samemu przeczytać, by przekonać
się na własnych oczach.
...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
piątek, 23 czerwca 2017
wtorek, 16 maja 2017
GIGI BUFFON & ROBERTO PERRONE - NUMER 1 [RECENZJA]
TRUSKAWKA NA TORCIE
Gdy piszę te słowa, jest godz. 15.00, 16 maja 2017 roku.
Dwadzieścia kilka godzin do meczu finałowego o Puchar Włoch z Lazio Rzym.
Gigi spróbuje jutro wykonać pierwszy z trzech ważnych
kroków sezonu 2016/17. Będzie powstrzymywał piłkarzy Lazio, by zdobyć trzeci
Puchar Włoch. 16 sezonów w Juventusie, sukcesy, zwątpienia, odbicie klubu od
dna i znów zwątpienia... Od sześciu sezonów wielkie sukcesy i tylko jedna zadra
– brak pucharu Ligi Mistrzów. Ileż to się już ciągnie... 16 lat i tylko dwa
finały Champions Leauge. Niestety mało... Oto nadchodzi najlepszy moment, by
nadrobić tę statystykę. Numero Uno stoi przed drzwiami z napisem „potrójna korona
po raz pierwszy w historii Juve”. Sam Gigi ma już na koncie własną potrójną
koronę: jest faszystą, nazistą i komunistą w jednym... oczywiście wg. włoskich
mediów.
poniedziałek, 8 maja 2017
PAUL STENNING - WSZYSTKO MA ZNACZENIE [RECENZJA]
Książka ta nigdy nie ukazała się w postaci fizycznej. W ogóle
nie została wydana. Były szumne zapowiedzi i reklama w mediach internetowych,
ale na początku roku 2014 Wydawnictwo Anakonda zwinęło interes i tyle ich
widziano.
Do roku 2017, na polskim rynku
wydawniczym pojawiły się trzy tytuły prezentujące pełną historię zespołu Metallica.
Polska moda na biografie Metalliki pojawiła się po raz pierwszy w 2004 roku,
gdy dostaliśmy do rąk Dzieło Joela McIvera. Sprawiedliwość dla wszystkich to
nie jest jakaś tam zwyczajna biografia. To jest właśnie Dzieło. To, z jakim
pietyzmem została owa biografia przygotowana, na początku mnie porażało. Z
czasem dostrzegłem kilkanaście nieścisłości, czy nawet błędów autora, ale one w
żadnym stopniu nie wpływają na ogólną fachowość książki. Tytuł McIvera stał się
na tyle chodliwy i po prostu profesjonalnie i rzeczowo napisany, że Sprawiedliwość dla wszystkich wydawnictwa Kagra doczekała się dwóch wznowień:
najpierw w 2009 roku wydanie poprawione i uaktualnione, natomiast w 2014 roku tytuł
przejęło Wydawnictwo In Rock, książka została na nowo przetłumaczona oraz
uzupełniona przez Roberta Filipowskiego.
środa, 3 maja 2017
SCOTT IAN, JON WIEDERHORN - AUTOBIOGRAFIA TEGO GOŚCIA Z ANTHRAX [RECENZJA]
Moja recenzja tej pozycji została zamieszczona w sylwestra 2016 roku na oficjalnej stronie polskich fanów zespołu Metallica - Overkill.pl. Napisałem te kilka zdań z okazji urodzin lidera Anthrax.
To moja kolejna recenzja książki jakoś tam pośrednio związana z Metallicą, przez to napisana właśnie pod fana Metalliki...
Kolejna książka, której recenzji na Overkillu zabraknąć nie mogło. Po
pierwsze ze względu na wstęp pióra Kirka Hammetta. – mnóstwo oczywiście w
tym Kirkowym intro odniesień do Music Building oraz lodówki i tostera.
Tuż przed premierą informacja o polskim wydaniu autobiografii Iana
pojawiła się na Overkillu. Życie książki na rynku jest krótkie: od
przedwydawniczych zapowiedzi, po kilkanaście recenzji już po wydaniu. I
tyle. Postanowiliśmy przedłużyć życie tej książce. Wraz z wydawnictwem IN ROCK uznaliśmy, że jednak warto zamieścić recenzję Autobiografii tego gościa z Anthrax.
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
TADEUSZ BOROWSKI - WYBÓR OPOWIADAŃ [RECENZJA]
POD RĘKĘ Z BESTIĄ. Gdyby Tadeusz Borowski wypuścił swoje opowiadania
dziś, zostałby, jak to się mówi, zaorany przez internetowych hejterów. O ile
oczywiście hejterzy zapoznaliby się z treścią opowiadań. Mam jednak
przypuszczenie graniczące z pewnością, że internetowe wpisy dotyczące
twórczości Tadeusza Borowskiego zalałyby Internet niepochlebnymi porównaniami
do lewaków, Niemców, czy Ruskich, którzy szkodzą Polsce. Dlaczegóż tak sądzę?
Ponieważ dość dobrze pamiętam „recenzje” „prawdziwych Polaków” na temat filmu
Agnieszki Holland W ciemności, czy dzieła Władysława Pasikowskiego Pokłosie.
Polak, który pokazuje złe oblicze Polaka, szkodzi przecież
Narodowi. Albo to wytarte do granic możliwości powiedzonko, że się nie sra we własne
gniazdo. Tak postrzegają sztukę owi Internetowi „prawdziwi Polacy”. No bo to
przecież jak można tak szkalować własny Naród, którzy w czasie II Wojny
Światowej był miażdżony przez Niemców? Nawet jeśli jakieś polskie wybryki
wojenne gdzieś tam były, to przecież były na tyle marginalne, że nie ma sensu o
nich wspominać – taki jest mniej więcej przekaz gromiących „Pokłosie”. I mam
wrażenie, że podobnie gromiony byłby dziś Borowski. A dlaczego nie jest? Bo po
prostu zbyt dużo wody w Wiśle upłynęło, by można było pamiętać w ogóle
pojedyncze opowiadania o Oświęcimiu lat. 40. XX wieku.
czwartek, 6 kwietnia 2017
nierecenzja: TADEUSZ BOROWSKI w studni stalinizmu
Felieton Studnia stalinizmu jako preludium do omówienia (oj,
zagalopowałem się: do opisania wrażeń po lekturze opowiadań) twórczości
Tadeusza Borowskiego. Pierwsze, co chcę zrobić, to z góry przeprosić autora
(felietonu oczywiście) za to, że poniżej umieszczam pełny tekst. Dlaczego to
zrobiłem? Dlaczego nie podałem tylko zajawki wypowiedzi i nie poproszę
czytelników, aby się ze Studnią stalinizmu zapoznali posiłkując oryginalnym źródłem?
Otóż Studnia stalinizmu – jak już wspomniałem –
jest felietonem. Żywotność felietonu jaka jest, każdy widzi – od jednego numeru
magazynu do następnego, i po pół roku o felietonie mało kto już pamięta. Taki
to dziwkarski charakter tego rodzaju pisania... niemalże jak z prostytutką:
wjeżdżasz z taką do lasu i tylko na chwilę zapamiętujesz twarz, bo przecież
najbardziej interesują cię dolne partie ukraińskiej kurtyzany, a i przygoda z nią trwa jakieś 30 minut. Identycznie
(przez chwilę) pamiętasz tekst felietonu i tak samo krótko masz do niego dostęp.
Przytoczony tekst Jerzego Pilcha dłużej dostępny był w
zbiorze felietonów Pociąg do życia wiecznego.
środa, 29 marca 2017
CHRIS INGHAM - METALLICA. HISTORIE NAJWIĘKSZYCH UTWORÓW [DRUGIE POLSKIE WYDANIE]

Oto kilka
moich spostrzeżeń na temat książki „Metallica. Historie największych utworów”,
która została wznowiona przez In Rock w maju 2012 roku.
Oczywistym
wydaje się, że „Historie największych utworów” autorstwa Chrisa Inghama A.D.
2012 są w dużej mierze przedrukiem tłumaczenia z publikacji Wydawnictwa Kagra z
roku 2004. Do końca przedrukowanego tekstu, czyli do albumu „Re-Load” wszystko
jest w jak najlepszym porządku. Rzuca się jednak w oczy brak aktualizacji
tekstu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]
O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...




