środa, 27 grudnia 2017

MICK WALL - METALLICA. BIOGRAFIA [RECENZJA]


Prolog: Recenzję napisałem wyłącznie we własnym imieniu i absolutnie nie mam zamiaru owym wpisem dyskredytować nikogo z Overkillowych Braci i Sióstr, którzy przetłumaczyli tę biografię w roku 2011. Nie piszę tych słów w imieniu Overkill.pl. Marta Koch, Marta Zalewska-Ciuła, ToMek, Creep, Rev, Madlene oraz Yader: odwaliliście kawał kapitalnej roboty i jako czytelnik mogę tylko żałować, że nikt z wydawnictwa Kagra nie odezwał się do Was z propozycją uaktualnienia owego wznowienia biografii.

Do meritum: W czerwcu bieżącego roku do sklepów trafiła wznowiona biografia Metalliki, pióra Micka Walla. Nie powiem, oczy mi się zaświeciły na tę wieść. Pierwsze polskie wydanie tej biografii pojawiło się pod koniec roku 2011. Dość dawno temu. Czerwiec 2017 kazał oczekiwać erraty przynajmniej do kwietnia 2017. 

wtorek, 28 listopada 2017

JAJAKOBYŁY. SPOWIEDŹ ŻYCIA JERZEGO URBANA [RECENZJA]

Gdy dostrzegłem tę książkę na sobotnim pchlim targu kilka miesięcy temu, zaniemówiłem. Oto moim oczom ukazał się wywiad-rzeka z Jerzym Urbanem – redaktorem naczelnym tygodnika „NIE”. Tytuł? JAJAKOBYŁY. Tak, dzisiaj przez wszechogarniającą nas medialną cenzurę obyczajową taki tytuł z pewnością by nie przeszedł. Gdy w pierwszej połowie lat ’90 z wszelkiej maści pism (niepornograficznych), okładek kaset śmiały się do nas ładne panie z cycorami na wierzchu, wówczas owe cycki były elementem przaśności społecznej (można też użyć: mitycznego zerwania kajdan z przegubów). Dziś, gdy cycki zdobią coś innego niż okładkę Playboya, zaraz słychać głosy oburzonych... Wspomniałbym coś o „Catsie”, ale klasyczne świerszczyki znikły z witryn kioskowych. Nadal czają się płyty DVD, jednak objętościowo akceptowalnej prasy ślizganej dziś brak.


poniedziałek, 30 października 2017

JANE AUSTEN - DUMA I UPRZEDZENIE [RECENZJA]

Czy ja naprawdę przeczytałem romans? Nie. Sięgając po Dumę i uprzedzenie założyłem sobie, że sięgnę po klasykę. Co, a raczej kto mnie do tego czynu podkusił? Punktem najpierw zaczepnym, a po jakimś czasie wręcz zapalnym stał się najwspanialszy vlog książkowy na polskim YouTube, na jaki kiedykolwiek trafiłem. Kinga Michalska co jakiś czas w swoich filmach podkreśla swe uwielbienie dla Nad Niemnem oraz od czasu do czasu w sposób bardzo dla mnie zauważalny sięga po temat twórczości Jane Austen właśnie. Nadszedł czas, że i ja chciałem się zapoznać z jakimś topowym dziełem angielskiej pisarki. Padło na Dumę i uprzedzenie z filmową okładką. Ja już po tej okładce dokładnie wiedziałem, z czym będę miał do czynienia. Z cholernym romansem. Nie powiem, zaintrygował mnie opis z tyłu okładki. Mianowicie pierwsza jego część: Rzecz dzieje się na angielskiej prowincji na przełomie XVIII i XIX wieku. (...) Jane Austen w swoich powieściach przedstawiała dobrze jej znane życie codzienne na prowincji angielskiej...

środa, 11 października 2017

WYDAWNICTWO IN ROCK - WYDZIERAK ROCKOWY 2017 [RECENZJA]

Powolutku, małymi krokami, lecz jednak nieubłaganie zbliża się koniec roku. Wydzierak rockowy na rok 2017 trafił do miłośników muzyki w roku ubiegłym. Jest to tytuł na tyle nowatorski, że aktualnie próżno go szukać na stronach największego polskiego cyfrowego informatora książkowego. 
Wydawnictwo In Rock poszalało. Sam pomysł kalendarza dla miłośników światowej muzyki jest fenomenalny. Zamiast przepisów na ciasta i obiady, rad babuni i kawałów, dostajemy papierową, zgrabnie obrobioną Wikipedię. Nie jest to jednak pozycja stricte informacyjna. Fakty oczywiście są, jednak często przeplatane opiniami autora. Dla mnie zdecydowanie za często. A dlaczego się tych opinii czepiam? 



wtorek, 19 września 2017

CZESŁAW MADAJCZYK - DRAMAT KATYŃSKI [RECENZJA]


Stricte naukowa publikacja prof. Czesława Madajczyka dziś wydawać się może jako dość mocno zdewaluowana, jeśli chodzi o materiały w niej przedstawione. Dramat katyński był 13003 tytułem wydawnictwa „Książka i Wiedza”. Książkę wydano w drugiej połowie 1989 roku. Tematyka dopuszczonej do druku publikacji wskazuje, że odwilż polityczna w naszym kraju postępuje znacznie (do zamknięcia urzędu cenzury dojdzie w roku 1991).
Sam autor we wstępie informuje, że problematyka losu polskich oficerów po przegranej kampanii wrześniowej jest (w 1989 roku) jest jeszcze we wczesnej fazie badań. Warto napisać, że Dramat katyński dotyczy wyłącznie mordu polskich oficerów więzionych w Kozielsku i straconych w lesie katyńskim, a cała dokumentacja pracy pochodzi z prac ekshumacyjnych przeprowadzonych w 1943 roku, oraz zeznań świadków, które sięgają drugiej połowy lat 50. XX wieku.


wtorek, 15 sierpnia 2017

MAŁGORZATA POTOCKA & KRYSTYNA PYTLAKOWSKA - OBYWATEL I MAŁGORZATA [RECENZJA]


Ta książka jest utopią. Utopią, którą przez niemal dekadę tworzyła w swojej głowie Małgorzata Potocka, niedoszła żona Grzegorza Ciechowskiego. Nie miałem okazji przeczytać dotąd żadnej innej publikacji, dotyczącej życia i twórczości Obywatela. Po lekturze rozmowy z Potocką, twierdzę, że Ciechowski był pizdusiem, który zniknąłby ze świadomości słuchaczy, gdyby nie wielkie zaangażowanie i znajomości Małgorzaty Potockiej. Takie postawienie przeze mnie sprawy jest oczywiście jawną bzdurą, ale właśnie taki obraz Ciechowskiego jawi się w Obywatelu i Małgorzacie. „Hej, jestem Gośka Potocka, będę twoją muzą i załatwię ci nagrania, znakomitych muzyków, nakręcę ci teledyski, zatrzęsę telewizją, pojadę do Stanów i załatwię ci koncerty”. A Ciechowski pomyślał: „Boże, przecież ona jest starsza ode mnie, będę musiał z nią sypiać, ale jest to poświęcenie warte tego, żeby ona załatwiła mi te kontakty, może nawet kupiłaby lepszy sprzęt?”.


wtorek, 8 sierpnia 2017

DAVE MUSTAINE & JOE LAYDEN - MUSTAINE. HEAVYMETALOWE WSPOMNIENIA [RECENZJA]

Czytając tę książkę, cierpiałem... Nie ze względu na postać Davida Mustaine’a, który, co by o nim nie pisać, zapamiętany zostanie dość dobrze przez miłośników muzyki. Cierpiałem przez pana Michała Kapuściarza, tłumacza tej książki. A może to bardziej przez brak osoby odpowiedzialnej za korektę? Ktoś, kto ma za sobą chociażby 100 przeczytanych książek, bardzo dobrze wie, że używając zaimka tą, odmieniamy słowo w narzędniku liczby pojedynczej, a nie usilnie i irytująco wrednie w bierniku. „Dave poszedł na tą terapię” – no nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy czytam coś takiego w profesjonalnej publikacji. Żeby było zabawniej, ten sam Michał Kapuściarz ze dwa, trzy razy poprawnie odmienił ten cholerny zaimek. Nie wiem... Może pisał, jak mu się bardziej podobało. Po to właśnie na posterunku trwa korektor, którego przy tej książce zabrakło.


JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]

O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...