W 1996 roku z kolegą jechałem autobusem na swój pierwszy film do lokalnego kina. To był Kosmiczny mecz. Miałem 10 lat. Pojechałem ulgowym, ale bez legitymacji i kanar nas sczaił. Od wymierzenia mandatu odstąpił. W tymże Kosmicznym meczu grał Jordan. Michael Jordan. Dla młokosa lat 1995 - 1997 Jordan to był ten koszykarz z Chicago Bulls, co to mistrzostwa zdobywał seryjnie. Kiedyś nawet uknuło się takie powiedzenie: Jordan, Rodman, Pippen + jakichś dwóch i można mistrzostwa zdobywać. Tak mam z Salonem Niezależnych: Kleyff, Wiess i ten trzeci właśnie: Michał Tarkowski, który absolutnie nic mi nie mówi, bo jakoś zlokalizować go w polskim środowisku medialnym XXI wieku jest mi niezwykle trudno. I to nie jest moja wina, że pan Wiess z panem Kleyffem jakoś bardziej wtopili się w telewizyjną popkulturę nowego wieku.
...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Kleyff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Kleyff. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 września 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)
(Moje) 25 lat z zespołem Ocean
Szukając pewnych informacji w temacie Macieja Maleńczuka - mojego Idola Idolów - natrafiłem na ciekawą i zarazem przedziwną książkę pełną ro...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
