sobota, 4 grudnia 2021

przegląd nieświeżej prasy: KAZIK STASZEWSKI w MALEMEN (2012)

Jeśli nawet miewał dołki, to po koncercie na 30-lecie Kultu, na który przyszło 30 000 ludzi, po tym jak "Bar La Curva" wciąż się świetnie sprzedaje - przestał je mieć. Wciąż jako artysta robi rzeczy wielkie. Nawet jeśli ktoś niezbyt lubi mocne rockowe kawałki, lubi Kazika. Bo to jeden z najbardziej normalnych idoli w historii. Mówi, co myśli, a że myśli, chętnie się słucha tego, co mówi. To był poniedziałek; jakoś koniec października br. Jak zwykle po tradycyjnym weekendowym oglądaniu Serie A, musiałem w końcu wynieść te puste butelki i puszki po jedynym piwie, jakie się nadaje do konsumpcji w trakcie odchudzania - jasnym lagerze (z minimalnym rzecz jasna, niemalże śladowym wpierdalaniem przekąsek, gdy już świnia w brzuchu się odezwie po lekko nadprogramowym dostarczeniu organizmowi witaminy B) - w przeciwnym wypadku o gubienie kilogramów trudno. 

poniedziałek, 29 listopada 2021

(teraz czytam): W.S. REYMONT - CHŁOPI

Przez dobrych kilka lat od czasu do czasu na YouTube, Kinga, na swoim kanale Esa czyta przemyca do różnych swoich filmów właśnie Chłopów. Za każdym razem o powieści Reymonta opowiada z takim fajnym zacięciem, niekrytym entuzjazmem dla rodzimej epopei chłopskiej - zupełnie nie jak polonistka - że raz po raz pojawiała się i u mnie ochota zapoznania się w całości z dziełem naszego noblisty. Esa zachwala dwutomowe wydanie z Rzeszowa datowane na rok 1990, ja natomiast trafiłem w Biedronce na dwa tomy serii Klasyka Polskiej Lektury od Wydawnictwa Literackiego. W czasach, gdy kolejne tytuły lądowały w kioskach w cenie 15 zł (rok 2016), ja trafiłem na biedronkową ofertę obu tomów w cenie dyszki. Było to jakoś na początku pandemii 2020 roku. Piątak za tom, więc nie można było nie włożyć do koszyka. I tak przeczekali Chłopi do jesieni 2021, ponieważ - podobnie jak Esa - postanowiłem czytać o perypetiach mieszkańców Lipiec zgodnie z następującymi po sobie porami roku.
 

niedziela, 24 października 2021

JAROSŁAW IWASZKIEWICZ - SZKICE O LITERATURZE SKANDYNAWSKIEJ [wrażenia]

Gdzieś tak w październiku 2020 roku zabrałem tę książkę z bibliotecznej wystawki. Została wycofana ze zbiorów lokalnej biblioteki i takim sposobem znalazła się u mnie. Wziąłem ją przez wzgląd na piśmienniczą zawartość owych 350 stron: chciałem coś niecoś opisówki literatury duńskiej lat 1930-1970, gdyż po cichu gdzieś tam liczyłem na to, że na kartach książki chociaż raz, czy dwa wspomniana zostanie rodzina Ulrichów - Torben lub Einer. O Danii (samej Kopenhadze jak i o literaturze tegoż wyspiarskiego państwa) jest naprawdę sporo. Niestety (dla mnie) Iwaszkiewicz gustował  raczej w muzyce klasycznej niż w jazzie i jakiejkolwiek wzmianki nt. losów rodziny Ulrichów próżno szukać. Bardzo ciekawie jest za to przedstawione codzienne kopenhaskie życie lat 50, 60 i 70 XX wieku. Mamy tu wstępy do dzieł Andersena, Banga, Kierkegaarda; zwięzłe omówienia z Roczników Literackich (aż z 18 lat!), gawędy i felietony z prasy codziennej (Życie Warszawy) - to wszystko zebrane w jednym tomie i nawet po dziesiątkach lat, jakie upłynęły od ich napisania, jako  literatura fachowa - może robić spore wrażenie na zainteresowanych taką tematyką czytelnikach.

wtorek, 19 października 2021

MM razy 9. MACIEJ MALEŃCZUK & RHYTHM SECTION - informacje o zespole

Muzyków sekcji rytmicznej nowego zespołu Macieja Maleńczuka polska publiczność kojarzy gdzieś tak od 2017 roku. To wówczas kontrabasista Dominik Wywrocki i perkusista Wiesław Jamioł pojawili się wespół z gitarzystą Markiem Piątkiem na albumie MM pt. Maleńczuk gra Młynarskiego. W tamtym okresie Pan Maleńczuk walczył jeszcze z wewnętrzną chęcią pożenienia w swej karierze jazzu z graniem prowadzonym od gitary. W roku 2015 zespół Psychodancing definitywnie przestał istnieć. Ostatnią płytą składu MM / Frydrych / Stasiuk / Laskowski / Muraszko był studyjny materiał pt. Tęczowa swasta. W 2016 w składzie Jazz For Idiots znalazł się ze "starej sekcji" Andrzej Laskowski na basie. 2017 rok to płyta z tekstami Wojciecha Młynarskiego a 2018 to jak na razie ostatnia próba twórczej ucieczki w jazz, a właściwie w jazz-rocka. 
 
 
 

poniedziałek, 11 października 2021

SŁAWOMIR SHUTY - ZWAŁ [WRAŻENIA]

Powieść pana Sławomira Matei w formie "Drogi pamiętniczku...". Powieść pisana w czasach, gdy Stolicą Piotrową rządził Papież Polak. Powieść wydana w czasach, gdy Anioł Pański w TVP1 odmawiał przy kamerach Papież Polak. Napisana po prostu dawno temu i ów upływ czasu jest teraz aż nadto widoczny. Część ugrzeczniona tej opowieści (praca w banku) trąci myszką. Te kilkanaście lat temu fabuła naprawdę mogła robić wrażenie (Paszportu Polityki nie dostaje się wszak za piękne oczy), ale dziś we wszechogarniającym konsumpcyjny rynek korporacjonizmie, zawartość książki jawi się co najwyżej jako szkic zachowań konsumpcyjnych człowieka, który nazywa siebie i pragnie być jednostką, jednocześnie pcha się w owczym pędzie tego, by zostać kółkiem w maszynie - i to na własne życzenie; oczywiście odpowiednio sterowany, odpowiednio zachęcany wszelakimi socjotechnikami wytwarzania potrzeb nie tylko konsumpcyjnych, ale i całego sposobu życia "odpowiedzialnego obywatela"...


czwartek, 7 października 2021

Szubrycht rozmawia(ł) z Maleńczukiem - rocznica wydania płyty "MALEŃCZUK GRA MŁYNARSKIEGO"

13 października 2017 roku nakładem firmy fonograficznej Sony Music na empikowych półkach pojawił się album pt. Maleńczuk gra Młynarskiego. Teksty o tematyce obyczajowej zostały przearanżowane i z dobrze znanego starszym pokoleniom słuchaczy peerelowskiego popu, stały się utworami o wybitnie jazzowym sznycie. W jesiennym wydaniu kwartalnika Gazeta magnetofonowa z roku 2017 pojawiła się rozmowa red. nacz. Jarka Szubrychta z MM Maleńczukiem. Co zdarza się w przypadku osoby MM nieczęsto, tym razem temat był jak najbardziej klarowny - bez wątków pobocznych (które, wg mnie rozmywają zwykle clou takich spotkań przy dyktafonie) - i dotyczył w całości tematu prac nad piosenkami Wojciecha Młynarskiego. Dzięki owym sztywnym ramom fani otrzymali garść ciekawostek nie tylko w temacie aranżu utworów, ale także w subtelnym przeredagowaniu tekstów mistrza Młynarskiego. Wydaje się, że z korzyścią dla dzisiejszego słuchacza.


sobota, 18 września 2021

VILLON / BOY / MALEŃCZUK - "piórem wojują, bo słowo zostaje"

Dziś trochę o tym jak w tytule stoi: o śladach Villona i Żeleńskiego w twórczości krakowskiego barda - M.M. Maleńczuka. A jeden i drugi w tychże aktach może nie od razu na wskroś widoczny, aczkolwiek dostrzegalnym jest. Postaram się (ledwie, co prawda) naszkicować dzieje obecności trzech dzieł literackich, które wciąż trwają w świadomości obecnego pokolenia Polaków (i mają szansę zaistnieć w umysłach przyszłych obywateli TEJ ziemi - dzięki ciągłej próbie ożywiania). A wszystko zaczyna się od gościa, paryżanina, jakieś 500 lat temu w schyłkowej epoce Średniowiecza. Francois Villon dymił, w burdach brał udział, w więzieniach lądował, wychodził, znów go łapali. Doigrał się chłop wyroku powieszenia. Niby to pewnym był nieuchronności kary, więc zapamiętale Wielki Testament tworzył, by słowem u króla łaskę wyprosić. Swego dopiął. Karę śmierci zamieniono mu na 10 lat banicji z Paryża. Nikt nie wie, co się z nim działo po opuszczeniu miasta. Identyfikacji dalszych losów brak.


KAZIMIERZ BRANDYS - CO NIE JEST PRAWDĄ. NOTATKI Z LEKTUR I ŻYCIA [wrażenia]

Brat Mariana umarł w marcu 2000 roku. De mortuis nihil ... Stop(!), bo zamieniam się w autora-szpanera (tzn. tego młodszego Brandysa), który...