Prymas. Trzy lata z siedemdziesięciu dziewięciu - to parafraza tytułu pierwszej pełnometrażówki, która wzięła za cel przedstawienie losów kardynała Wyszyńskiego. W roku 2000 w Teatrze Telewizji prymasa Polski zagrał bardzo udanie Andrzej Seweryn. Zapiski więzienne to opis myśli Wyszyńskiego, które kardynał notował przez trzy lata swego uwięzienia przez władze PRL. Bolesław Bierut i Edward Ochab twardą ręką wprowadzali upodlającą człowieka formę stalinizmu. Prymas kraju, który zdecydował się jako przewodniczący trzymilionowej rzeszy katolików, w imieniu Episkopatu Polski na pertraktacje z rządem, wkrótce został oskarżony przez te same władze, które zdecydowały się w lutym 1950 roku owo porozumienie przyjąć, o zdradę postanowień. Stefan Wyszyński nie zaakceptował granic Polski na ziemiach zachodnich. 25 września 1953 roku w godzinach późnowieczornych, Wyszyński został wywieziony do klasztoru zakonnego w Rywałdzie. Tutaj zaczyna się okres trzech lat internowania kardynała Stefana Wyszyńskiego, który pozbawiony został wykonywania wszystkich kościelnych funkcji.
...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
sobota, 12 października 2019
czwartek, 12 września 2019
SALON NIEZALEŻNYCH: Jacek Kleyff, Janusz Wiess i... ten trzeci.
W 1996 roku z kolegą jechałem autobusem na swój pierwszy film do lokalnego kina. To był Kosmiczny mecz. Miałem 10 lat. Pojechałem ulgowym, ale bez legitymacji i kanar nas sczaił. Od wymierzenia mandatu odstąpił. W tymże Kosmicznym meczu grał Jordan. Michael Jordan. Dla młokosa lat 1995 - 1997 Jordan to był ten koszykarz z Chicago Bulls, co to mistrzostwa zdobywał seryjnie. Kiedyś nawet uknuło się takie powiedzenie: Jordan, Rodman, Pippen + jakichś dwóch i można mistrzostwa zdobywać. Tak mam z Salonem Niezależnych: Kleyff, Wiess i ten trzeci właśnie: Michał Tarkowski, który absolutnie nic mi nie mówi, bo jakoś zlokalizować go w polskim środowisku medialnym XXI wieku jest mi niezwykle trudno. I to nie jest moja wina, że pan Wiess z panem Kleyffem jakoś bardziej wtopili się w telewizyjną popkulturę nowego wieku.
poniedziałek, 2 września 2019
HELMUT NADOLSKI - "MEDYTACJE" z NIEMENEM
Helmut Nadolski - wielki, łysy, brodaty, awangardowy kontrabasista. Na instrumencie gra głównie smyczkiem. W mediach do dziś nazywany jest artystą kontrowersyjnym. W roku 1972 Nadolski pojawił się na radarze Czesława Niemena, zaciągając do jego nowego zespołu trzech chłopaków ze śląska, którzy bawili się w bluesa pod nazwą SBB. Rok później na polskim rynku muzycznym pojawia się album niezwykły - podwójne wydawnictwo zatytułowane Niemen. Całość otwiera kompozycja Helmuta Nadolskiego pt. Requiem dla Van Gogha. Ryszard Jaźmiński - redaktor pracujący w Trójce - swego czasu określił twórczość Czesława Niemena następująco: W trudnych czasach PRL-u potrafił podnieść muzykę rozrywkową do rangi prawdziwej sztuki. Krążek, którego tytuł po czasie został zmieniony przez samego Niemena na Marionetki wydaje się być pierwszym, bardzo poważnym krokiem w kierunku owej sztuki. Drugim krążkiem supergrupy Niemen był pierwszy album nagrany i wydany przez Czesława w Niemczech - Strange Is This World.
czwartek, 15 sierpnia 2019
Tryptyk Olimpijski Ojca Dyrektora - muzyczny paździeż na sprzedaż [SIERPIEŃ '80]
Widoczna na zdjęciu persona to Cejrowski. Ojciec TEGO Cejrowskiego. TEGO Cejrowskiego, który po wieloletniej medialnej banicji, spowodowanej bardzo dobrym niedzielnym programem TVP - "WC Kwadrans", paręnaście lat później zaczął popierdalać boso przez spierdolenie i jak przystało na polskiego katola, jako rozwodnik rozprawiał o małżeństwie w babskim środowisku na antenie TVN Style. Ojciec Stanisław (1939 - 2009) był natomiast bardzo obrotnym animatorem kultury. Preferował muzykę. Gdy w imperialistycznych Stanach urodził nowy gatunek muzyki rozrywkowej zwany rock and rollem - w Polsce szczytem muzycznej awangardy był jazz. To właśnie w polskim środowisku jazzowym Stanisław Cejrowski znalazł swoje miejsce w komunistycznej rzeczywistości. Polskie Stowarzyszenie Jazzowe, Festiwal Jazz Jamboree, czy magazyn Jazz Forum: dziś są to elementy polskiej kultury awangardowej muzyki popularnej. We wszystkich maczał palce ojciec Stanisław.
wtorek, 6 sierpnia 2019
Tosiek Radwan miał być w Grecji... Lubił psy... [1962-2004]
13 sierpnia 2019 roku minie 15 lat od samobójczej śmierci Antoniego Radwana. Kim był Antoni Radwan? Przyjacielem Macieja Maleńczuka. A MM, jako że poeta, to postanowił tu i ówdzie wspomnieć o swoim długoletnim przyjacielu. Takim sposobem Antoni Radwan został na zawsze zaklęty w tekstach dwóch utworów Pana Maleńczuka: na dzień dobry Miasto Kraków, a także drugi tekst napisany bezpośrednio po śmierci przyjaciela, nagrany na album Homo Twist pt. Demonologic.
Fragmenty upamiętniające Radwana pochodzą z pierwszego wywiadu rzeki z Panem Maleńczukiem pt. Ćpałem, chlałem i przetrwałem:
Był to mój największy przyjaciel. Poznałem go i zaprzyjaźniłem się z nim w wieku lat dwunastu. Chodziliśmy do tej samej szkoły. On był o rok młodszy.
środa, 24 lipca 2019
Teraz Rock - Wydanie specjalne: Metallica
Najpierw sprawy mniej przyjemne, które jednak (co podkreślam
z całą mocą) nie wpływają mocno na całość publikacji. Ale, że się pojawiły, to
z edytorskiego obowiązku muszę je przedstawić.
Błędy, przeinaczenia, niedopowiedzenia:
Str
7 – w kwietniu przydarzył się jedyny
koncert Metalliki w pięcioosobowym składzie… - Metallica w początkach
koncertowego istnienia wystąpiła dwukrotnie w pięcioosobowym składzie. Oba
występy miały miejsce w maju. Najpierw na koncercie nr 4 [The Concert Factory,
Costa Mesa, California – 23 maja 1982] pojawił się na drugą gitarę Brad Parker,
a w koncercie nr 6 [The Concert Factory, Costa Mesa, California – 28 maja 1982]
drugim gitarzystą na jeden raz został Jeffrey Warner.
sobota, 6 lipca 2019
ANTYreklama: Jak czytać więcej? Praktyka wydawnicza stosowana na czytelnikach
Reader's Digest, Wydawnictwo MG oraz książkowy pulp od Hachette. Trzy podmioty gospodarcze zajmujące się drukowaniem i sprzedażą książek. Piękne twarde oprawy, znakomicie wyglądająca zewnętrzna część książki a w środku... Radosna twórczość skracania, przeinaczania i zachwalania takich praktyk, które to praktyki dzieją się i na tytułach zupełnie nowych i na tych, które znajdziemy na półce z napisem "klasyka literatury". Ingerowanie w treść dzieła przez pierwszego lepszego gościa (gościówę) od redagowania w takimż wydawnictwie to szarlataństwo najczystszych brudnych praktyk w świecie książek. Takie przeinaczone wydania od Reader's Digest oczywiście akceptuję na sto procent, ponieważ wydawca w reklamach przedstawia jasno, jaka jest sytuacja wydań takich jak na zdjęciu obok. Wówczas czytelnik ma wybór: kupuje okrojone, czy wybiera inne wydawnictwo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
KAZIMIERZ BRANDYS - CO NIE JEST PRAWDĄ. NOTATKI Z LEKTUR I ŻYCIA [wrażenia]
Brat Mariana umarł w marcu 2000 roku. De mortuis nihil ... Stop(!), bo zamieniam się w autora-szpanera (tzn. tego młodszego Brandysa), który...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...





