Migoce znicz oraz Nadija Radija - oto dwa tytuły, które do dziś nęcą fanów twórczości Kostrzewskiego swą niedostępnością i niemożnością odsłuchania; naturalnie oprócz tych wszystkich słuchaczy, którzy dawno, dawno temu zdecydowali się na kupienie płyty w przedsprzedaży. Romana już nie ma, plastikowego krążka nie ma, utworów (które jeszcze miały wylądować na płycie) nie ma; tych, które puszczono po skrzynkach mailowych zresztą też nie ma... Dziwne to obecne czasy Internetu - o ile w 2004, 2005, 2006 roku w necie lądowały empetrójki wszelakich artystów, wszelakich albumów, kiedy strumień muzyki lał się internetowym kablem pod strzechami gospodarstw wyposażonych w modemy, to mam wrażenie, że od dobrych kilku lat coś niedobrego stało się ze słuchaczami i posiadaczami muzyki. Masy, naprawdę szerokie masy słuchaczy zachłysnęły się muzyką ze strimingu tak mocno, że zapanowało ogóle przekonanie o tym, że w czasach spotifajów i dizerów dostęp do muzyki jest nieograniczony. Cóż za z gruntu fałszywa ocena rzeczywistości!...ponieważ nie toleruję czytników. Czytam o: Metallice, Maleńczuku, Juventusie, muzyce, koszmarze obozów koncentracyjnych, piłce nożnej i trochę o polityce III RP. Jeśli książki, to tylko papierowe!
czwartek, 5 maja 2022
"LUFT" - druga część cyklu o żywiołach autorstwa Romana Kostrzewskiego
Migoce znicz oraz Nadija Radija - oto dwa tytuły, które do dziś nęcą fanów twórczości Kostrzewskiego swą niedostępnością i niemożnością odsłuchania; naturalnie oprócz tych wszystkich słuchaczy, którzy dawno, dawno temu zdecydowali się na kupienie płyty w przedsprzedaży. Romana już nie ma, plastikowego krążka nie ma, utworów (które jeszcze miały wylądować na płycie) nie ma; tych, które puszczono po skrzynkach mailowych zresztą też nie ma... Dziwne to obecne czasy Internetu - o ile w 2004, 2005, 2006 roku w necie lądowały empetrójki wszelakich artystów, wszelakich albumów, kiedy strumień muzyki lał się internetowym kablem pod strzechami gospodarstw wyposażonych w modemy, to mam wrażenie, że od dobrych kilku lat coś niedobrego stało się ze słuchaczami i posiadaczami muzyki. Masy, naprawdę szerokie masy słuchaczy zachłysnęły się muzyką ze strimingu tak mocno, że zapanowało ogóle przekonanie o tym, że w czasach spotifajów i dizerów dostęp do muzyki jest nieograniczony. Cóż za z gruntu fałszywa ocena rzeczywistości!środa, 27 kwietnia 2022
[zapowiedź] DALTON TRUMBO - JOHNNY POSZEDŁ NA WOJNĘ - premiera polskiego tłumaczenia już 17 maja 2022
Otóż i stało się! Praktycznie nie wierzyłem, że TO się kiedyś stanie; że
może się kiedykolwiek jeszcze wydarzyć - a jednak! We wtorek 17 maja
2022 roku dzięki Wydawnictwu Replika na naszym rynku ukaże się powieść
Daltona Trumbo pt. Johnny poszedł na wojnę, a rodzimi czytelnicy dostaną wreszcie możliwość przeczytania tej kultowej amerykańskiej powieści wojennej po polsku! Każdy fan dobrej muzyki musiał, choćby przez moment, mieć do czynienia z tytułem tej książki; każdy fan Metalliki doskonale orientuje się, do jakiego utworu i teledysku wykorzystane zostały fragmenty filmowej adaptacji Johnny poszedł na wojnę; w życiu każdego polskiego fana Metalliki pojawił się choćby raz ten moment, kiedy chciało się sięgnąć po książkę Daltona Trumbo... I już w maju dzięki Wydawnictwu Replika będzie można spełnić to czytelnicze marzenie.
poniedziałek, 11 kwietnia 2022
ANDRZEJ I MIKOŁAJ GRABOWSCY - JAK BRAT Z BRATEM (w rozmowie z Hanną Halek) [wrażenia]
Bracia zagrali kiedyś w takim jednym filmie, co to zapisał się w świadomości społecznej równie mocno jak sidcom z Ferdynandem. Jeden i drugi stworzyli drugoplanowe role równie mocne, jak Cezary Pazura słynnego Nikosia. Jan Kiliński - skromny przedsiębiorca z Łodzi oraz Grzegorz Graczyk - prezes Głównego Urzędu Ceł, który w czasach, gdy był ministrem komunikacji, "zreformował rozkład jazdy tak, że się pociągi powypierdalały". Mistrzowsko poprowadzona jest akcja w tym filmie: niby śmieszkowato, ale bez ciągot do podrzędnej głupkowatej komedii. Obyczajówa, być może lekko przerysowana, przez to zabawna, ale nie śmieszna.
Książka Jak brat z bratem jest zapisem wywiadu - rzeki. Od dzieciństwa w Alwerni, przez pracę w teatrze, na srebrnym ekranie i muzyce kończąc.
środa, 23 marca 2022
"JA" - Z LECHEM WAŁĘSĄ ROZMAWIAJĄ ANDRZEJ BOBER & CEZARY ŁAZAREWICZ [wrażenia]
Mówił pan, że wiele rzeczy udało się panu przewidzieć. To proszę powiedzieć, jak będzie wyglądała Polska za 5 lat?
Polska będzie odrabiała straty po PISie.
To znaczy, że PISu już nie będzie?
(...) Koniec Kaczyńskiego przewidziałem dawno. Skończy samobójstwem, albo w domu wariatów. Taki będzie koniec Jarosława.
Pomiędzy grudniem '70 a sierpniem '80 środowiska opozycyjne zdołały utworzyć i utrzymać na tyle stabilne struktury podziemne, które po dekadzie były gotowe do tego, by zawalczyć o społeczne samostanowienie. 10 lat nielegalnej działalności zaowocowały niemal dziesięciomilionową armią zdeklarowanych sympatyków "Solidarności".
Lech Wałęsa: (...) bez dziesięciu milionów związkowców z "Solidarności" nic bym nie osiągnął. Tylko że to ja ich ciągnąłem, a nie oni mnie pchali. To różnica.
piątek, 4 marca 2022
KRZYSZTOF VARGA - TROCINY [wrażenia]
Czytając przed wypożyczeniem zajawkę na tylnej okładce i losowo wybranych kilka zdań z pierwszych stron tej powieści, wydałem wyrok: oto będę miał do czynienia z książkową, deczko nowocześniejszą (bo powstałą dekadę później) literacką wersją Dnia Świra - polskiego filmu top 2 mojego życia; na pierwszym miejscu niezmiennie od 2005 trwa Wesele. O jakże pochopne to były sądy! Jakże nie doszacowałem pomysłowości Krzysztofa Vargi! Jakże mnie autor srogo wyrolował... Koniec końców słuchając ostatnich zdań audiobooka czytanego przez Arkadiusza Jakubika, mam wrażenie, że poczułem się jak główny bohater powieści Trociny - Piotr Augustyn - pracownik warszawskiej korporacji; wiecznie w pociągowych rozjazdach, załatwiający podpisy pod papierami do umów z kontrahentami - wydymany, dość bezceremonialnie wydymany, tak jak Piotr został wydymany przez inną pracownicę podobnej korporacji. Muszę to jasno napisać: gdyby nie fakt, że Arkadiusz Jakubik przeczytał audiobooka tejże powieści, to pewnie bym po nią w ogóle nie sięgnął...
sobota, 26 lutego 2022
KONRAD CHMIELECKI - GRA W KOŚCI, czyli jego matka ma smak jogurtu
Konrad Chmielecki - rocznik '69; (dziś) doktor habilitowany; wykładowca akademicki specjalizujący się w tematach z zakresu mediów i studiów kultury wizualnej - w tym filmowej. Urodził się w Łodzi. Studia filmoznawstwa rozpoczął w 1992 roku na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. Jak na życie wrażliwego studenta przystało, przyszły doktor wykuwał swe strofy, by po wszystkim chować je do szuflady. Pierwszy wieczór autorski? Klasyka klasyk - wśród przyjaciół i znajomych. Poezja Chmieleckiego zaczęła się lokalnie pojawiać tu i ówdzie, by finalnie wylądować na ziemiach powiatu płockiego. Zaowocowało wyróżnieniami: laur Jesiennej Chryzantemy przyznawany rokrocznie przez Stowarzyszenie Civitas Christiana, po drugie prywatna nagroda od Ewy Filipczuk w postaci dwóch grafik Wojciecha Polcyna oraz wyróżnienie nr 3 - pierwsza nagroda za wiersz pt. kość niezgody w Turnieju Jednego Wiersza Nocy Poezji, która odbyła się w maju 1995 roku w łódzkim Klubie Nauczyciela.
piątek, 11 lutego 2022
ŚMIERTELNY RAPSOD (z) ROMANA KOSTRZEWSKIEGO
Odszedł... Umarł... Już Go nie boli, już Go pierdolone raczysko nie żre, nie męczy, nie odbiera Mu sił. Drugi raz na Legendy Metalu już niestety nie pojedziemy, albowiem wczoraj umarła Jedna z Nich... w 35 rocznicę koncertów u boku Metalliki w Spodku... "Kurwa mać" ...
Moje spotkania z twórczością Romana Kostrzewskiego opisałem dość szeroko przy okazji wrażeń z czytania wywiadu-rzeki pt. Głos z ciemności. Nie będę więc wystrzeliwał się z genezy tejże po raz wtóry. Muzyka muzyką, ale te teksty! A tekściarze, którymi inspirował się w swoim pisaniu Kostrzewski wcale nie gorsi, więc Katowska twórczość to skarbnica słowa poetyckiego (nie tylko polskiego), Jego poetyka czerpie pełnymi garściami z Goethego, Nietzschego, Twaina, Tadeusza Micińskiego, czy Jerzego Urbana.
JAKUB ŻULCZYK - INFORMACJA ZWROTNA [wrażenia]
O tej powieści Żulczyka usłyszałem dzięki serialowi i głównej roli w nim Arka Jakubika. Wcześniej z prozą pana Jakuba zetknąłem się dzięki e...
-
Właśnie skończyłem czytać ósmy tom przygód ze świata, po którym oprowadzał czytelników Jarosław Sokołowski ps. MASA. Jest jeszcze jeden ...
-
Umieściłem na tym blogu już dwa wpisy traktujące o pierwszym polskim tłumaczeniu książki Johnny got his gun - najpierw samą zapowiedź wyda...
-
Były lider Sepultury nie zwalnia wydawniczego tempa. Po Go Ahead And Die z roku 2021, Max Cavalera powrócił do prac na łonie Soulfly . Ws...
