wtorek, 19 września 2017

CZESŁAW MADAJCZYK - DRAMAT KATYŃSKI [RECENZJA]


Stricte naukowa publikacja prof. Czesława Madajczyka dziś wydawać się może jako dość mocno zdewaluowana, jeśli chodzi o materiały w niej przedstawione. Dramat katyński był 13003 tytułem wydawnictwa „Książka i Wiedza”. Książkę wydano w drugiej połowie 1989 roku. Tematyka dopuszczonej do druku publikacji wskazuje, że odwilż polityczna w naszym kraju postępuje znacznie (do zamknięcia urzędu cenzury dojdzie w roku 1991).
Sam autor we wstępie informuje, że problematyka losu polskich oficerów po przegranej kampanii wrześniowej jest (w 1989 roku) jest jeszcze we wczesnej fazie badań. Warto napisać, że Dramat katyński dotyczy wyłącznie mordu polskich oficerów więzionych w Kozielsku i straconych w lesie katyńskim, a cała dokumentacja pracy pochodzi z prac ekshumacyjnych przeprowadzonych w 1943 roku, oraz zeznań świadków, które sięgają drugiej połowy lat 50. XX wieku.


wtorek, 15 sierpnia 2017

MAŁGORZATA POTOCKA & KRYSTYNA PYTLAKOWSKA - OBYWATEL I MAŁGORZATA [RECENZJA]


Ta książka jest utopią. Utopią, którą przez niemal dekadę tworzyła w swojej głowie Małgorzata Potocka, niedoszła żona Grzegorza Ciechowskiego. Nie miałem okazji przeczytać dotąd żadnej innej publikacji, dotyczącej życia i twórczości Obywatela. Po lekturze rozmowy z Potocką, twierdzę, że Ciechowski był pizdusiem, który zniknąłby ze świadomości słuchaczy, gdyby nie wielkie zaangażowanie i znajomości Małgorzaty Potockiej. Takie postawienie przeze mnie sprawy jest oczywiście jawną bzdurą, ale właśnie taki obraz Ciechowskiego jawi się w Obywatelu i Małgorzacie. „Hej, jestem Gośka Potocka, będę twoją muzą i załatwię ci nagrania, znakomitych muzyków, nakręcę ci teledyski, zatrzęsę telewizją, pojadę do Stanów i załatwię ci koncerty”. A Ciechowski pomyślał: „Boże, przecież ona jest starsza ode mnie, będę musiał z nią sypiać, ale jest to poświęcenie warte tego, żeby ona załatwiła mi te kontakty, może nawet kupiłaby lepszy sprzęt?”.


wtorek, 8 sierpnia 2017

DAVE MUSTAINE & JOE LAYDEN - MUSTAINE. HEAVYMETALOWE WSPOMNIENIA [RECENZJA]

Czytając tę książkę, cierpiałem... Nie ze względu na postać Davida Mustaine’a, który, co by o nim nie pisać, zapamiętany zostanie dość dobrze przez miłośników muzyki. Cierpiałem przez pana Michała Kapuściarza, tłumacza tej książki. A może to bardziej przez brak osoby odpowiedzialnej za korektę? Ktoś, kto ma za sobą chociażby 100 przeczytanych książek, bardzo dobrze wie, że używając zaimka tą, odmieniamy słowo w narzędniku liczby pojedynczej, a nie usilnie i irytująco wrednie w bierniku. „Dave poszedł na tą terapię” – no nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy czytam coś takiego w profesjonalnej publikacji. Żeby było zabawniej, ten sam Michał Kapuściarz ze dwa, trzy razy poprawnie odmienił ten cholerny zaimek. Nie wiem... Może pisał, jak mu się bardziej podobało. Po to właśnie na posterunku trwa korektor, którego przy tej książce zabrakło.


środa, 2 sierpnia 2017

SYLWESTER LATKOWSKI & MICHAŁ MAJEWSKI - AFERA PODSŁUCHOWA [RECENZJA]

Książka duetu Sylwester Latkowski / Michał Majewski trafiła do mnie z powodu tematu. Lubię czytać literaturę faktu związaną z III RP, a lata 1989 – 2005 to mój ulubiony okres politycznej historii Polski. Nie kupiłbym jednak tej książki po cenie detalicznej [39.90 zł]. Kupiłem ją w październiku roku 2015 w Biedronce. Miałem zamiar spędzić miły wieczór z telewizorem: chipsy, wafelki, popitka i pół litra. Natknąłem się jednak na promocję książkową. Skończyło się tym, że kupiłem popitkę i wyszczególnioną zagrychę, ale zamiast pół litra wódki, wziąłem mocne piwo za połowę ceny, a 9 zł, które zostały, przeznaczyłem na Aferę podsłuchową [8.90 zł]. 
Temat afery podsłuchowej, jak się po czasie okazało, był największym gwoździem do trumny przegranych wyborów parlamentarnych przez Platformę Obywatelską. „Afera podsłuchowa” wybuchła w mediach w połowie roku 2014. Co z owej afery pamiętamy po upływie trzech lat? 


sobota, 1 lipca 2017

SZYMON HOŁOWNIA - BÓG. ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ [RECENZJA]


Na bezludną wyspę zabrałbym dwie książki: Ostatnie kuszenie Chrystusa i Pismo Święte. Pierwszą dlatego, że najzwyczajniej w świecie dzieło wgniotło mnie w fotel (ewentualnie hamak). Drugą wziąłbym, bo jest po prostu gruba. Dużo do czytania jest.

Nie uznaję żadnego systemu religijnego (nie mylić proszę z wiarą), ale jedno działanie wziąłbym od świadków Jehowy (czy bardziej tych z ulic – osób utożsamianych ze Świadkami Jehowy): „Czytaj Pismo Święte”. Tak, z tego od czasu do czasu korzystam. I tylko z tego. Odrzucam coś, co wprowadza u mnie kompletnie zbędny galimatias: ŻADNYCH wyjaśnień jakiejkolwiek maści teologów i znawców Pisma, ŻADNYCH przypisów wyjaśniających to czy to. Tylko czytanie Pisma. Jeśli widzę jakiś przypis/wyjaśnienie teologiczne w tekście Pisma Świętego, od razu czuję się jak ta owca oglądająca wiadomości, informacje, czy tam fakty: „Za nami konferencja prasowa kogoś tam na temat jakiś tam. Za chwilę w studio pojawią się eksperci, którzy powiedzą Państwu, co macie Państwo o tejże przed chwilą zakończonej konferencji myśleć”. Przeczytam, wysłucham tematu i sam dojdę (prędzej, czy później) do wniosków (czy odpowiednich, czy nie – nieważne. Do moich wniosków dojdę!). 

piątek, 23 czerwca 2017

Wiesław Weiss - O krowach, świniach, małpach, robakach oraz wszystkich utworach Pink Floyd i Rogera Watersa [RECENZJA]

Cóż to jest za pozycja! Pan Wiesław Weiss sprawił swoją publikacją, że jako absolutny maniak zespołu Metallica, od dobrych dwóch lat prześladuje mnie mokry sen fanatyka Metalliki: Identycznie skrojona pozycja, tylko z opisanym tak bardzo dokładnie pełnym katalogiem utworów Metalliki. Są co prawda Historie największych utworów, wznowione w 2012 roku przez In Rock, ale szczerze przyznam, że zakres prac poczyniony w O krowach,świniach, małpach, robakach oraz wszystkich utworach Pink Floyd i Rogera Watersa sprawia, że książka autorstwa Chrisa Inghama staje się ledwie zarysem interpretacji autorskiej utworów, a nie pocztem utworów kapeli. Tak! O krowach... to poczet utworów spod znaku Pink Floyd. Opisy, multum ciekawostek, historia ewoluowania utworu... No jest tu wszystko! Odwołania, kontekst, powiązania danych piosenek... Multum, multum i jeszcze raz multum! I szczegółowość informacji w ogóle mnie nie przytłaczała w trakcie lektury. Informacje są przez pana Wiesława dozowane w dziwny, niemęczący, ale trudny do opisania sposób. Wiem, że jest to banał, ale po prostu trzeba samemu przeczytać, by przekonać się na własnych oczach.

wtorek, 16 maja 2017

GIGI BUFFON & ROBERTO PERRONE - NUMER 1 [RECENZJA]


TRUSKAWKA NA TORCIE

Gdy piszę te słowa, jest godz. 15.00, 16 maja 2017 roku. Dwadzieścia kilka godzin do meczu finałowego o Puchar Włoch z Lazio Rzym.

Gigi spróbuje jutro wykonać pierwszy z trzech ważnych kroków sezonu 2016/17. Będzie powstrzymywał piłkarzy Lazio, by zdobyć trzeci Puchar Włoch. 16 sezonów w Juventusie, sukcesy, zwątpienia, odbicie klubu od dna i znów zwątpienia... Od sześciu sezonów wielkie sukcesy i tylko jedna zadra – brak pucharu Ligi Mistrzów. Ileż to się już ciągnie... 16 lat i tylko dwa finały Champions Leauge. Niestety mało... Oto nadchodzi najlepszy moment, by nadrobić tę statystykę. Numero Uno stoi przed drzwiami z napisem „potrójna korona po raz pierwszy w historii Juve”. Sam Gigi ma już na koncie własną potrójną koronę: jest faszystą, nazistą i komunistą w jednym... oczywiście wg. włoskich mediów.
 

(nierecenzja): Opowieść o dwóch miastach: ślady twórczości Macieja Maleńczuka w Krakowie i Wrocławiu

  Jakiś czas temu trafiła owa książka w moje ręce. Dwie okładki, bo otwierana z dwóch stron. Pięćdziesiąt parę stron części "czerwonej...