środa, 31 grudnia 2025

TADEUSZ NOWAK - "A JAK KRÓLEM, A JAK KATEM BĘDZIESZ" [wrażenia]

"Do Jędrusiów poszedłem, do naszych Batalionów Chłopskich. Niektórzy to nas  z AK mylili, bo to prawie wszystko jedna armia leśna była. Moja Maryśka to nie mogła się nadziwić, dlaczego ja się tak do tej walki rwę. Za rozwalenie posterunku żandarmskiego to mnie do Krzyża Walecznych przedstawili. A ja się biłem, jakby za ojca się biłem, który też ten Krzyż Walecznych dostał".
 
Bartosz Sowiński 
[fragment spektaklu Teatru Telewizji pt. "Winny" w reż Wojtka Smarzowskiego]

Kiedy poeta zabiera się za pisanie prozy, czytelnik dostaje koniec końców baśń. Nie tyle w fabule, co w opisach. Opisach tak plastycznych, tak obrazowych, jak marzenie senne. Konrad Oprzędek, pisząc Łaskotów, będąc jednocześnie absolwentem polonistyki, musiał się przeciąć na swej studenckiej drodze z powieściami Nowaka. 


Natomiast Tadeusz Nowak tworząc swą powieść, musiał mieć za sobą tę drugą - dorosłą - lekturę "Alicji w Krainie  Czarów". Obrazy logiki snu zamienił autor na klasyczny przypadek wewnętrznej walki człowieka z dwoma naturami - tej tzw. dobrej, w której osoba panuje nad życiowymi wyborami; jest  (jak król) stanowcza i sprawcza, ze złą naturą - tą drugą twarzą tego samego człowieka. Są tacy, którzy idąc przez życie, żonglują to jednym, to drugim charakterem swojego ja, i w zależności od sytuacji (profitów, koniunktury, czy po prostu konformizmu), przybierają obie twarze, kiedy im wygodniej. W efekcie mają problem z rozstrzygnięciem dylematu, jakim człowiekiem tak naprawdę są; który charakter mają wypisany na twarzy.
 
Bartosz Sowiński, bohater grany przez Stanisława Brejdyganta w spektaklu "Winny", przeżywa identyczny dramat moralny, jak Piotr - narrator w powieści A jak królem, a jak katem będziesz. Obaj żyją po sąsiedzku z Żydami, obaj utrzymują z tą społecznością zwyczajne stosunki międzyludzkie, obaj żyją w tym samym momencie historii Polski - naznaczonym wybuchem II WŚ i klęską kampanii wrześniowej; obaj wreszcie trafiają do partyzanckiego oddziału "Jędrusiów". Obaj zabili. Obaj nie ponieśli za ten czyn kary.
 
 
Tadeusz Nowak posłużył się w swej powieści symbolem jabłek i jabłoni. To te najbardziej polskie owoce stają się elementem każdej baśniowej wizji, każdego wyobrażenia i wspomnienia każdej - tej miłej i tej niemiłej chwili z życia Piotra. Złociste (królewskie) renety przywołują momenty szczęścia, a te czerwone, krwiste (katowskie) jabłka przepowiadają zło, nieszczęście, czy też przykrą konieczność. Sad dominuje krajobraz opisywany przez pisarza. A że mamy do czynienia z baśnią ludową, czyli ze wszech miar wiejską, nic dziwnego w tym, że jabłkowy sad jest sercem świata przedstawionego w opisywanej społeczności polskiej wsi. Złote i czerwone jabłka w każdym momencie przypominają czytelnikowi, z jakim to dramatem (dylematem) moralnym przychodzi walczyć boahterom powieści: Piotrowi, Jaśkowi, Stachowi, Heli...

Hela:  Chciałbyś być królem? Bo ja bym była wtedy królową. I mielibyśmy większy od naszej wsi, od wszystkich dworów w okolicy, jabłonkowy sad. A gdyby nasz sad zaczął się złocić od jabłek, wchodziłabym weń z tobą i targała je pełnymi garściami. I codziennie o zmierzchu, mając jabłek pełne kieszenie, pełne wiklinowe kosze, chodzilibyśmy nad staw. I aż do utraty tchu, do bólu w łokciach, zarzucalibyśmy nimi wodę. Niechby się złociła od jabłek. I kąpalibyśmy się w tej wodzie dopóty, dopóki nie narodziłby się z niej mały nasz. Bo jak dzisiaj patrzyłam na kąpiących się chłopców, to pomyślałam sobie, że wszystko ma swój początek, swoją pępowinę w wodzie. I tak się cieszyłam, że to z nami nie stało się ani na ścieżce, ani w kukurydzy, ale właśnie w tym stawie.

A może ty, Piotrze, chcesz być katem? Kat to też król. Nawet większy niż król, bo od śmierci. Czemuś tak podskoczył? Jakbyś był katem, byłabym katową. I kąpałabym się w wodzie, której dno byłoby wyścielone czerwonym suknem. I czyściłabym twój miecz w piasku, i mielibyśmy dzieci, małe kaciątka… 

 ...

 
 
 
Mówiłam ci przecież, że jak będziesz królem, to będę królową, a jak katem będziesz, to katową będę. I będziemy się kąpać nagusieńcy w stawie, i w rzece się kąpać goluśko będziemy. I nie tak po ciemku, jak wtedy w ogrodach. Ale w samo południe i przy wszystkich ludziach. Nie będziesz się wstydził? Prawda, że nie będziesz? Bo i nie ma czego. Nic ci nie brakuje. Tylko musisz sukno czerwone szykować. Dużo sukna, Piotrze. I wyścielić suknem każde dno bajorka w całej okolicy i stawy wszyściutkie. Dunajec i Wisłę. A potem, Piotrze, urodzę ci syneczka. Kociątko puszyste urodzę ci, Piotrze. Szczeniaka słodkiego, kociątko najmilsze, Piotrze mój, Piotrusiu.


 

 

 

 

 


 

.
.
OCENA: 6/10 (dobra)

TYTUŁA jak królem, a jak katem będziesz
AUTORTadeusz Nowak
WYDAWNICTWOLudowa Spółdzielnia Wydawnicza
MIASTO: Warszawa
ILOŚĆ STRON: 176
 ROK WYDANIA: 1987
CENA:1 zł
 
egzemplarz ocalony przed utylizacją

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TADEUSZ NOWAK - "A JAK KRÓLEM, A JAK KATEM BĘDZIESZ" [wrażenia]

"Do Jędrusiów poszedłem, do naszych Batalionów Chłopskich. Niektórzy to nas  z AK mylili, bo to prawie wszystko jedna armia leśna była....