"Do Jędrusiów poszedłem, do naszych Batalionów Chłopskich. Niektórzy to nas z AK mylili, bo to prawie wszystko jedna armia leśna była. Moja Maryśka to nie mogła się nadziwić, dlaczego ja się tak do tej walki rwę. Za rozwalenie posterunku żandarmskiego to mnie do Krzyża Walecznych przedstawili. A ja się biłem, jakby za ojca się biłem, który też ten Krzyż Walecznych dostał".
Bartosz Sowiński
[fragment spektaklu Teatru Telewizji pt. "Winny" w reż Wojtka Smarzowskiego]
Kiedy poeta zabiera się za pisanie prozy, czytelnik dostaje koniec końców baśń. Nie tyle w fabule, co w opisach. Opisach tak plastycznych, tak obrazowych, jak marzenie senne. Konrad Oprzędek, pisząc Łaskotów, będąc jednocześnie absolwentem polonistyki, musiał się przeciąć na swej studenckiej drodze z powieściami Nowaka.





